Trener klubu Ekstraklasy ostro o zachowaniu Legii. „To coś nienormalnego”
Antoni Dec / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Ante Simundza na konferencji prasowej przed meczem z Legią Warszawa skomentował incydent ze środowego treningu Śląska Wrocław. Chodzi o podglądanie i nagrywanie sesji przez trenera asystenta Legii Warszawa.
Już w piątek dojdzie do meczu Legii Warszawa ze Śląskiem Wrocław. Atmosfera przed pierwszym gwizdkiem została podgrzana przez zachowanie członka sztabu szkoleniowego stołecznego klubu, który nieuprawniony podglądał i nagrywał środową jednostkę treningową beniaminka. O szczegółach informował Piotr Potępa, który wyjawił, że trenerzy WKS-u widząc dziwne zachowanie Dominika Ciarkowskiego postanowili zareagować.
Ante Simundza krytykuje postawę asystenta Legii
Do asystenta Marka Papszuna podszedł jeden z trenerów Śląska, ale wtedy Ciarkowski „zmieszał się i uciekł”. Pikanterii wszystkiemu dodaje fakt, że za podobne szpiegowanie rywala Southampton z drugiej ligi angielskiej zostało przez tamtejszą federację ukarane wyrzuceniem z baraży o awans do Premier League. Jak skomentował to wszystko Ante Simundza na przedmeczowej konferencji prasowej?
— Śledzenie treningu przez wysłannika Legii to coś nienormalnego, nie spotkałem się z tym nigdzie indziej. Sam bym się do tego nigdy nie posunął, ale to tylko moje zdanie. Czy chciałbym reakcji klubu? To już leży w gestii prezesa – powiedział szkoleniowiec WKS-u.
Na dotychczasowym etapie sezonu ligowego Śląsk Wrocław ma na koncie bilans jednego zwycięstwa (z Rakowem Częstochowa), dwóch remisów (z Cracovią i Widzewem Łódź) oraz dwóch porażek (z Zagłębiem Lubin i Górnikiem Zabrze). Po meczu z Legią Warszawa, który rozpocznie się w piątek o godzinie 20:30, ekipa Simundzy rozpocznie krótkie przygotowania do domowego starcia z Pogonią Szczecin w 1/32 finału Pucharu Polski (03.09, 20:30).
Legioniści prezentują zaś znacznie lepszą dyspozycję, bo są aktualnym liderem tabeli z bilansem trzech zwycięstw i dwóch remisów przy aż jedenastu bramkach zdobytych i zaledwie trzech straconych.
W międzyczasie Śląsk Wrocław finalizuje hitowy transfer 47-krotnego reprezentanta Polski. Więcej można przeczytać TUTAJ.

















