Tan Kessler odpowiada trenerowi Radomiaka! „Nawet nie było go tam!”
FOT. KRZYSZTOF CICHOMSKI/NEWSPIX.PL
Tan Kessler odpowiedział na pomeczowe słowa Johna Carvera, w których Anglik skrytykował działacza. Turek na łamach „WP SportowychFaktów” odniósł się do sprawy.
Tan Kessler zaczepiony przez Carvera! Jest odpowiedź
Tan Kessler na konferencji prasowej po meczu Pogoni z Radomiakiem został zaczepiony przez Johna Carvera. – Mam duże pretensje do pana Keslera , który zszedł z trybun do strefy technicznej i dolał benzyny do ognia. Jestem nim bardzo zawiedziony . Nie był tam potrzebny, żeby podostrzyć sytuację – oznajmił szkoleniowiec Radomiaka. Miało to miejsce podczas jednej z boiskowych awantur.
Na te słowa odpowiedział już Tan Kessler. – Nie podoba mi się, że trener John Carver zaatakował mnie podczas konferencji prasowej, nie mając żadnej wiedzy na temat tego, co tak naprawdę się wydarzyło. Odnoszę wrażenie, że jego jedynym celem było zabranie głosu jako pierwszy – powiedział działacz „WP SportowymFaktom”.
– Byłem ogromnie zaskoczony, kiedy podczas konferencji prasowej John oskarżył mnie o eskalowanie konfliktu. W rzeczywistości było dokładnie odwrotnie. To ja próbowałem uspokoić sytuację. Rozmawiałem z Darko, który padł ofiarą agresji, i starałem się nie dopuścić do tego, żeby sprawy wymknęły się spod kontroli – dodał.
Jego słowa bardzo mnie rozczarowały, tym bardziej że znam Carvera i szanuję go jako trenera. Podczas konferencji prasowej ani słowem nie wspomniał o Leandro. Nie powiedział, że był on obecny przy całym zdarzeniu ani że zachowywał się agresywnie. A przecież całą sytuację widziało wiele osób. Mam nadzieję, że istnieje również nagranie, które pokaże, jak było naprawdę. John przyszedł na konferencję, będąc wciąż pod wpływem emocji po porażce. Nasz rzecznik prasowy poprosił go, żeby chwilę zaczekał, ale odpowiedział, że nie ma czasu. Kiedy w Turcji prowadziłem zajęcia z zarządzania kryzysowego w ramach kursów trenerskich, zawsze podkreślałem, że w takich sytuacjach, a wszyscy wiemy, jak wielkie emocje potrafią towarzyszyć meczom, trener nie powinien od razu iść na konferencję prasową. Najpierw musi ochłonąć
dodał.
Zdaniem Kesslera to Carver go zaczepiał. – Wszystko działo się w pobliżu wejścia do tunelu. Wtedy pojawił się John Carver i zaczął na mnie krzyczeć: „Spie****aj, Turku” lub coś w tym rodzaju. Odpowiedziałem mu: „John, nawet cię tutaj nie było. Nie wiesz, co się wydarzyło”. Powiedziałem mu również, żeby wrócił na ławkę rezerwowych – mówił Kessler.
















