Mateusz Borek: Nie rozumiem Legii. Jak mogła to zrobić?!
Borek FOT. Kanał Sportowy
– Cały czas powtarzam, że Legia zatrzymała nie tego Urbańskiego, którego powinna. Dalej nie rozumiem tej decyzji – mówił w Mocy Futbolu Mateusz Borek.
Kacper Urbański w zeszłym sezonie reprezentował Legię Warszawa, ale pomimo ogromnych oczekiwań, kompletnie rozczarował. Licząc wszystkie rozgrywki, pomocnik rozegrał 28 meczów, strzelił jednego gola i miał trzy asysty, ale w żadnym ze spotkań nie grał od pierwszej do ostatniej minuty. Wiosną stało się jasne, że Urbański nie jest ulubieńcem Marka Papszuna. Piłkarze Legii w prywatnych rozmowach zaznaczyli, że Kacper to piekielnie ambitny chłopak, ale „może narzucił na siebie zbyt dużą presję”.
Co jeszcze sprawiło, że nie został gwiazdą Legii? Nie można zapominać, że trafił do rozbitej drużyny i że był rzucany po różnych pozycjach, zresztą jak przez całą karierę. Legia tak bardzo chciała się uwolnić od pensji reprezentanta Polski, że rozwiązała z nim kontrakt, choć 12 miesięcy wcześniej płaciła za niego 700 tysięcy euro.
W lipcu Urbański trafił jako wolny piłkarz do Górnika Zabrza i jest to strzał w „10”. W tym sezonie Ekstraklasy ma już pięć goli i dwie asysty. Temat Kacpra był omawiany w Mocy Futbolu.
Gorąca dyskusja o Urbańskich
Dyskusja zaczęła się od nazwiska Urbański, ale w kontekście piłkarza Legii – Wojciecha, a nie Kacpra.
– Nie macie wrażenia, że Wojtek Urbański się poprawia względem tego, co grał w poprzednim sezonie? – zagaił Łukasz Olkowicz.
– Ja cały czas powtarzam, że Legia zatrzymała nie tego Urbańskiego, którego powinna. Dalej nie rozumiem tej decyzji – odpowiedział Mateusz Borek.
– Jest dwóch Urbańskich: jeden gra w piłkę, drugi biega – wtrącił Marek Jóźwiak.
– I to nie dlatego, że ja Wojtka nie cenię, tylko dalej nie rozumiem jak Legia mogła na tych zasadach oddać kogoś takiego jak Kacper Urbański, zamiast go odbudować. Pytanie moje do was brzmi: kto z Legii Warszawa jakościowo złapałby się w Lechu Poznań? – dodał Borek.
– Jeżeli już ktoś, to Augustyniaka bym wrzucił. Jedyny zawodnik, który mógłby zagrać w Lechu. Drugi być może Adamski, ale bardziej jako rezerwowy – mówił Jóźwiak.
– Przed meczem powiedziałbym Hindrich, ale Lis się obronił – stwierdził Michał Pol
– Powiem szczerze, że stylem do Lecha pasowałby Kuba Żewłakow. Ale ogólnie dzisiaj Legia jest oparta na umyśle Papszuna, na jego determinacji, dyscyplinie, zespołowości, intensywności, stałych fragmentach, na wyblokach, autach, schematach… – podsumował Borek.

















