Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

Piłkarz Pogoni: Miałem w głowie słowa Jakubczyka. Zabolały mnie one

12.10.2026 | 08:14

Kamil Jakubczyk

fot. KRZYSZTOF CICHOMSKI/NEWSPIX.PL

Pogoń Szczecin pokonała Koronę Kielce 2:0, a spotkanie miało szczególne znaczenie dla Jana Biegańskiego. Pomocnik Portowców rywalizował bowiem z Kamilem Jakubczykiem, który w poprzednim sezonie prowokował swój były klub. Po niedzielnym meczu Biegański przyznał, że doskonale pamiętał tamte wydarzenia i był dodatkowo zmotywowany, aby powstrzymać zawodnika Korony.

Pogoń Szczecin pokonała w niedzielę Koronę Kielce 2:0 po bramkach Macieja Wojciechowskiego i Paula Mukairu. Dla Portowców było to trzecie zwycięstwo z rzędu, a jednocześnie ósmy kolejny mecz bez porażki w Ekstraklasie. Pełne spotkanie rozegrał Kamil Jakubczyk, natomiast Jan Biegański opuścił boisko w 83. minucie. Występ miał dla pomocnika Pogoni dodatkowy wymiar ze względu na wydarzenia sprzed ponad roku.

Biegański nie zapomniał Jakubczykowi. „Nie wypada palić mostów”

Biegański po niedzielnym spotkaniu przyznał, że do rywalizacji z Jakubczykiem podszedł ze szczególną motywacją. Pomocnik Pogoni nadal pamiętał zachowanie byłego zawodnika szczecińskiego klubu, które mocno go dotknęło. Zwycięstwo miało więc również osobisty wymiar, a jego słowa pokazują, że ubiegłoroczna prowokacja nie została całkowicie zapomniana.

– Podszedłem na poważnie i ambicjonalnie do walki z Jakubczykiem. Miałem w głowie jego słowa i zachowanie z poprzedniego sezonu. Zabolały mnie one. Nie wypada palić mostów, a on to zrobił. Nie pozwoliłem mu rozwinąć skrzydeł na boisku, nie zrobił w tym meczu dużo – mówił zawodników Portowców, cytowany przez Sebastiana Szczytkowskiego.

Jakubczyk prowokował Pogoń. Po meczu wybuchła awantura

Jakubczyk jest wychowankiem Pogoni Szczecin, ale nie doczekał się debiutu w pierwszym zespole. Latem 2024 roku przeniósł się do Arki Gdynia, gdzie rozpoczął występy na seniorskim poziomie. 9 sierpnia 2025 roku zdobył zwycięską bramkę w spotkaniu Arki z Pogonią (2:1). Po trafieniu podbiegł do ławki rezerwowych Portowców i wykonał gest przesłania całusa. Zachowanie wywołało ogromne emocje, a na boisku doszło do przepychanek.

Po spotkaniu Jakubczyk przeprosił sztab szkoleniowy, piłkarzy i kibiców Pogoni, przyznając, że jego zachowanie było niepotrzebne i wynikało z emocji. Sprawa powróciła jednak w lutym 2026 roku, kiedy pomocnik w programie „Liga+ Extra” sugerował, że Pogoń może znaleźć się w gronie drużyn zagrożonych spadkiem z Ekstraklasy.

Zobacz również: Pogoń wygrała, ale Alex Haditaghi grzmi. „Hańba, totalna farsa”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600
2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo