Marek Papszun zapytany o możliwe przejęcie reprezentacji Polski
Kai Taller/Arena Akcji)/NEWSPIX.PL
Wobec rozczarowujących rezultatów reprezentacji Polski, a świetnych wyników Legii Warszawa, na ostatniej konferencji prasowej Marek Papszun został zapytany o możliwe objęcie kadry Biało-Czerwonych.
Reprezentacja Polski znajduje się w sporym dołku o czym świadczą ostatnie wyniki w Lidze Narodów. Mieliśmy walczyć o jak najszybszy powrót do dywizji „A”, a tymczasem bliżej nam ostatniej Rumunii, niż pierwszej Szwecji. W związku z tym posada Jana Urbana stała się bardzo słaba i sporo mówi się o potencjalnej zmianie selekcjonera. Oczywiście podczas listopadowego zgrupowania szansę wyjścia z kryzysu otrzyma Urban, jak potwierdził Cezary Kulesza, ale jeżeli i wówczas wyniki nie będą się zgadzać, to najpewniej dojdzie do zmiany na stanowisku trenera.
Wśród faworytów do objęcia kadry narodowej wymienia się Jerzego Brzęczka i Czesława Michniewicza. Nie można natomiast wykluczyć również wyróżniających się szkoleniowców Ekstraklasy, a tutaj od razu w oczy rzuca się oczywiście Marek Papszun wykonujący kapitalną pracę w Legii Warszawa. Objął stołeczny klub w czasie gdy ten był pogrążony w olbrzymim kryzysie i bardzo szybko zdołał wyprowadzić go na prostą.
Po niedzielnym meczu z Wisłą Kraków (wygranym 2:0) trener Wojskowych otrzymał pytanie dotyczące jego potencjalnego odejścia z Legii. Podkreślił, że bardzo dobrze pracuje mu się w obecnej drużynie.
— Czy mogę zadeklarować, że zostane w Legii do końca sezonu i nie będzie rozważał ewentualnych propozycji, na przykład z reprezentacji Polski? Przede wszystkim mamy selekcjonera. Chyba że mielibyśmy pracować w duecie (śmiech). Swoje pięć minut w takim układzie już miałem, ale chyba nie wyszło.
Marek Papszun koncentruje się na Legii
— A mówiąc zupełnie poważnie, jestem zadowolony z pracy w Legii Warszawa. Chciałem tu przyjść i w żaden sposób nie żałuję tej decyzji. Cieszę się, że mogłem pomóc klubowi w utrzymaniu się w Ekstraklasie, a teraz rozwijamy się, widać postęp w zespole i zdobywamy punkty.
Papszun nie pozostał dłużny. Odbił piłeczkę i uderzył w Królewskiego
— Tak jak powiedziałem, skupiam się na tym, co tu i teraz, czyli na Legii. Chciałbym również wypełnić obowiązujący mnie kontrakt, który potrwa jeszcze półtora roku. Nie wiadomo jednak, co przyniesie życie, bo w pracy trenera różnie bywa. Od euforii do niechęci może prowadzić bardzo krótka droga, czasem wystarczy kilka meczów. Wierzę, że Jan Urban sobie poradzi i nie będzie potrzebował żadnego wsparcia, a także wyjdzie z trudnej sytuacji – mówił Marek Papszun cytowany przez serwis Legia.net.
















