Duże osłabienie Jagiellonii. Wiadomo, kiedy wróci kluczowy piłkarz
MACIEJ GILEWSKI / 058SPORT.PL/NEWSPIX.PL
Jagiellonia Białystok musi radzić sobie bez Nika Prelca. Jakub Seweryn zdradził, kiedy słoweński napastnik będzie do dyspozycji Adriana Siemieńca.
Jagiellonia czeka na powrót Nika Prelca
Jagiellonia Białystok jest w bardzo trudnej sytuacji. Licząc wszystkie rozgrywki, „Duma Podlasia” przegrała aż pięć meczów z rzędu. Na tym jednak nie kończą się złe wiadomości. Zgodnie z oficjalnym komunikatem klubu, Nik Prelec doznał kontuzji więzadłowej stawu skokowego w trakcie spotkania z Górnikiem Zabrze, co wymusza przerwę w grze słoweńskiego napastnika.
Według doniesień Jakuba Seweryna, Nik Prelec powinien wrócić do dyspozycji sztabu szkoleniowego tuż po listopadowej przerwie na mecze reprezentacji. Wszystko zależy jednak od tego, jak będzie czuł się słoweński napastnik.
Słoweniec, który trafił na Podlasie latem z Oxfordu United, błyskawicznie stał się istotną postacią w układance Adriana Siemieńca. W bieżącym sezonie zdobył cztery bramki i zanotował trzy asysty w 14 meczach. Jego nieobecność to duży problem dla ekipy z Podlasia – zwłaszcza w meczach Ligi Europy. W najbliższych tygodniach Jagiellonia zmierzy się z Araratem Armenia (15.10), Anderlechtem (22.10) i Lewskim Sofia (5.11). Białostoczan czekają także mecze PKO BP Ekstraklasy i Pucharu Polski.
25-letniego snajpera najprawdopodobniej zastąpi Youssuf Sylla, choć w grę wchodzi także tymczasowa zmiana pozycji jednego z piłkarzy. Niewykluczone, że na środku ataku zobaczymy Jesusa Imaza.
Czytaj też: Imaz grzmi po hicie Ekstraklasy. „Nie wiem, czemu sędzia nie poszedł do VAR-u”

















