Maja Chwalińska zagra o finał! Nie dała większych szans rywalce
MARCIN CHOLEWINSKI/ NEWSPIX.PL
Maja Chwalińska pokonała Elise Mertens 6:2, 6:2 w półfinale turnieju WTA 500 w Singapurze. Niewykluczone, że przed Polką okazja do wielkiego rewanżu.
Maja Chwalińska w półfinale turnieju WTA 500
Maja Chwalińska czekała na powrót do formy z French Open od kilku miesięcy. Kontuzja, której nabawiła się podczas Wimbledonu, miała duży wpływ na jej grę. Bardzo szybko żegnała się z US Open, a także z turniejami w Monterrey i Toronto.
Dopiero w Singapurze zaczęła wyglądać jak zawodniczka, która dotarła do półfinału Rolanda Garrosa. W pierwszych rundach pokonała Rebekę Sramkovą oraz Ołeksandrę Olijnykową. Z kolei w ćwierćfinale czekała na nią Elise Mertens (19. WTA).
Obie tenisistki zaczęły spotkanie od wymiany gemów. Punkt zwrotny miał miejsce przy stanie 3:2 dla Chwalińskiej w pierwszym secie. Dąbrowianka wywalczyła pierwsze przełamanie w meczu po dwóch break pointach. Co więcej, chwilę później powtórzyła ten wyczyn. Tym samym wygrała partię 6:2. Radziła sobie znacznie lepiej w każdym elemencie gry.
Polka zaczęła drugiego seta od wygrania trzech gemów z rzędu. Na tym jednak nie skończyły złe wieści dla Mertens, która poprosiła o przerwę medyczną.
Zawodniczka z Belgii przegrała swojego gema serwisowego przy stanie 1:4 dla Polki. Choć wszystko wskazywało na to, że jej udział w turnieju dobiegnie końca, nie zamierzała składać broni. Wykorzystała czwartą próbę przełamania i wygrała swojego drugiego gema. Mimo tego Mertens nie powstrzymała Chwalińskiej przed awansem do półfinału turnieju. Polska tenisistka może teraz czekać na wynik meczu Mirra Andriejewa – Leylah Fernandez. Faworytką jest Rosjanka, z którą Chwalińska mierzyła się w finale Roland Garros.
















