Ulubieniec Flicka i Deco. Przez niego Barcelona zrezygnowała z transferu
SIPAUSA/NEWSPIX.PL
Barcelona planowała tego lata transfer do defensywy, by finalnie z niego zrezygnować. Hansi Flick oraz Deco w pełni stawiają na Gerarda Martina, który konsekwentnie buduje pozycję swoją w drużynie z Katalonii – analizuje „Culemania”.
Barcelona stawia na Martina. Odpuściła wielki transfer
Barcelona liczyła się tego lata z potrzebą wzmocnienia defensywy, choć finalnie nie sprowadziła ani jednego stopera. Co więcej, na wypożyczenie do Liverpoolu udał się Ronald Araujo, robiąc w ten sposób miejsce dla nowego piłkarza. Gigant skupił się natomiast tego lata na ruchach do ofensywy oraz środka pola, kompletnie porzucając pierwotne plany związane z pozyskaniem nowego partnera dla Pau Cubarsiego. Tę rolę w dalszym ciągu pełni Gerard Martin.
24-latek w ostatnich miesiącach przeszedł poważną przemianę – z rezerwowego lewego obrońcy stał się podstawowym stoperem. Co więcej, w tej roli radzi sobie bardzo dobrze. Decyzja o odpuszczeniu transferu środkowego defensora była bezpośrednio związana z dyspozycją Martina, który swoją grą zapracował na zaufanie Hansiego Flicka oraz Deco.
Martin jest uważany za idealnego partnera dla Cubarsiego – ma wiodącą lewą nogę, którą dobrze się posługuje, a do tego cechuje go duża dynamika. Na papierze jego nazwisko może nie imponować, ale na boisku to jeden z cichych liderów drużyny.
Barcelona poważnie rozważała tego lata kandydatury Alessandro Bastoniego, Nico Schlotterbecka czy Castello Lukeby. Nie można wykluczyć, że w przyszłości wróci po któregoś z tych piłkarzy, ale na ten moment kredyt zaufania otrzymał Martin. To z nim w składzie klub chce walczyć o najwyższe cele – zarówno na krajowym podwórku, jak i w Lidze Mistrzów.
Zobacz również:

















