Powiedzieli „dość”. Klub z Ligi Mistrzów ruszył po Rafała Adamskiego
Fot. Kacper Staniec / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Czeskie media informują, że Slavia Praga definitywnie przekreśliła Tomasa Chory’ego. Tamtejszy gigant wchodzi na rynek środkowych napastników i wznawia zainteresowanie Rafałem Adamskim.
Tomas Chory, 31-letni reprezentant Czech znany z kontrowersyjnego zachowania, ponownie „błysnął”. W ostatnim meczu Slavii Praga z Hradec Kralove wyleciał z boiska w 55. minucie po tym, jak pokazał sędziemu środkowy palec. Po końcowym gwizdku trener Jindrich Trpisovsky jasno podkreślił, że ma dość bezmyślnych błędów Chory’ego, który w ramach kary nie pojedzie co najmniej na następny mecz Ligi Mistrzów.
Serwis Ruik zaznacza natomiast, że to dopiero początek wyciągania konsekwencji wobec rosłego napastnika. Źródło twierdzi, że cierpliwość władz Slavii Praga wobec Tomasa Chory’ego dobiegła końca i ostatnia czerwona kartka najprawdopodobniej będzie kosztowała go odejście z klubu. Czeski gigant wchodzi bowiem na rynek środkowych napastników w celu znalezienia następcy 31-latka.
Rafał Adamski w Lidze Mistrzów?
Kto znajduje się na liście życzeń ekipy z Pragi? Ruik twierdzi, że Rafał Adamski może znów stać się priorytetowym celem. Już wcześniej Slavia zabiegała o snajpera Legii, ale strony nie wypracowały porozumienia. Tym razem Wojskowi mogą otrzymać lepszą propozycję, która skłoni ich do zaakceptowania oferty.
— Mówiło się, że zimą Slavia może wrócić do negocjacji w sprawie mierzącego niemal dwa metry Polaka. A po kolejnym incydencie z udziałem Tomasa Chory’ego taki krok staje się dla władz klubu właściwie koniecznością – czytamy w źródle.
Rafał Adamski dołączył do Legii w lutym tego roku w ramach transferu za 50 tysięcy euro z Pogoni Grodzisk Mazowiecki. W tym sezonie zdobył cztery bramki w jedenastu meczach.

















