Przełamanie Tottenhamu stało się faktem. Czekali na to od początku sezonu [WIDEO]
IMAGO/NEWSPIX.PL
Tottenham Hotspur zainkasował pierwszy komplet punktów w obecnym sezonie Premier League. Podopieczni Roberto De Zerbiego przełamali się w wygranym 3:1 starciu z Coventry City w ramach 7. kolejki Premier League.
Tottenham wreszcie dopiął swego
Tottenham wydał ponad 360 milionów euro w letnim okienku transferowym. Do „Kogutów” dołączyli m.in. Sandro Tonali, Omar Marmoush i Savio. Mimo tego podopieczni Roberto De Zerbiego zaczęli sezon od serii sześciu meczów bez wygranej w meczu ligowym. Gdyby dali się pokonać Coventry City, spadliby na ostatnie miejsce w tabeli Premier League. Poniedziałkowe starcie miało zatem poważny wpływ na układ tabeli.
Czytaj też: Ponad 360 milionów euro na nic? Tottenham dołuje w tabeli
W Londynie strzelanie rozpoczął James Maddison. W 15. minucie spotkania Mohammed Kudus wywalczył futbolówkę w środkowej strefie i obsłużył kolegę z zespołu, który popisał się potężną próbą zza pola karnego. Choć londyńczycy dominowali, goście zdołali odpowiedzieć tuż po wznowieniu gry w drugiej połowie. W ogromnym chaosie pod bramką Tottenhamu najlepiej odnalazł się Jack Rudoni, doprowadzając do remisu w 49. minucie.
Gospodarze szybko jednak odzyskali kontrolę nad wydarzeniami. Niecałe dziesięć minut później Marmoush wykorzystał podanie od Andy’ego Robertsona, obrócił się z rywalem na plecach i przywrócił prowadzenie ekipie ze stolicy, mimo protestów rywali sugerujących przekroczenie przepisów. Dla Egipcjanina był to pierwszy gol po odejściu z Manchesteru City.
W końcówce meczu trybuny owacją na stojąco przywitały wracającego po ponad roku przerwy Dejana Kulusevskiego. Kropkę nad „i” w doliczonym czasie postawił Ben Davies, którego kąśliwy strzał zaskoczył bramkarza beniaminka. Po tej serii spotkań Tottenham plasuje się na 16. miejscu w tabeli, wyprzedzając bezpośrednio Coventry City. Tym samym ekipa De Zerbiego wydostała się ze strefy spadkowej.

















