OFICJALNIE: Portugalska federacja ukarała Cristiano Ronaldo
fot. ZUMA/NEWSPIX.PL
Cristiano Ronaldo został zawieszony na 30 dni i musi zapłacić grzywnę wysokości 255 euro za samowolne opuszczenie zgrupowania przed meczem w Kopenhadze. Choć kara dla snajpera Al-Nassr wygaśnie przed listopadowymi spotkaniami Ligi Narodów, jego dalsza przyszłość w barwach Equipa das Quinas stoi pod dużym znakiem zapytania.
Konsekwencje opuszczenia zgrupowania przez kapitana
Cristiano Ronaldo poznał karę za samowolne oddalenie się od drużyny narodowej podczas pobytu w Danii. Rada Dyscyplinarna Portugalskiej Federacji Piłkarskiej (FPF) nałożyła na napastnika 30 dni zawieszenia oraz grzywnę w wysokości 255 euro. Sankcja jest wynikiem postępowania dotyczącego incydentu z 30 września, do którego doszło tuż przed meczem w Kopenhadze. Wcześniej zawodnik Al-Nassr pozostawał w stanie tymczasowego odsunięcia od zespołu.
Cristiano Ronaldo wybuchł. O co dokładnie poszło?
Organ nadzorujący sekcję nieprofesjonalną FPF uznał winę piłkarza za bezsporną. W oficjalnym komunikacie zaznaczono, że naruszenie przepisów miało charakter umyślny. Federacja w swoim werdykcie powołała się na konkretne zapisy regulaminowe, co sformułowano w następujący sposób:
„W związku z powyższym i na podstawie przedstawionych uzasadnień, Rada Dyscyplinarna Portugalskiej Federacji Piłkarskiej decyduje w niniejszej sprawie o uznaniu oskarżenia za w pełni zasadne i w konsekwencji uznaje oskarżonego Cristiano Ronaldo dos Santos Aveiro winnego za jednorazowe i umyślne popełnienie wykroczenia dyscyplinarnego przewidzianego i sankcjonowanego przez art. 160 ust. 1 RDFPF”.
W dalszej części uzasadnienia organ dyscyplinarny doprecyzował formę i dotkliwość nałożonej kary:
„Nakładając na niego w rezultacie karę zawieszenia na 30 (trzydzieści) dni oraz, dodatkowo, karę grzywny ustaloną na 255,00 euro (dwieście pięćdziesiąt pięć euro)”. Warto zaznaczyć, że CR7 wspomniane pieniądze zarabia mniej więcej co 38 sekund.
Przyszłość w kadrze pod znakiem zapytania
Mimo ogłoszonej sankcji, lider kadry narodowej od strony formalnej będzie mógł wystąpić w nadchodzących meczach Ligi Narodów. Okres zawieszenia zaczął biec już w momencie zdarzenia, co sprawia, że wygaśnie on przed listopadowymi starciami z Danią (14 listopada) oraz Walią (17 listopada). Ostateczny głos w sprawie obecności snajpera w zespole należy jednak do selekcjonera. Jorge Jesus musi zdecydować, czy powołać gracza po głośnym sporze, który stał się publiczny podczas ostatniej przerwy na mecze reprezentacyjne.
Atmosfera wokół zawodnika pozostaje napięta, a jego powrót do narodowych barw nie jest przesądzony. Wątpliwości w tej materii wyraziła siostra piłkarza, komentując aktualną sytuację brata. Według jej relacji ponowne występy legendarnego napastnika w kadrze są mało prawdopodobne, co podsumowała stwierdzeniem: „Jest bardziej na nie niż na tak”.














