Lech Poznań zaciera ręce. Może zbić fortunę na Walemarku
fot. ZUMA/NEWSPIX.PL
Patrik Wålemark wyrasta na jedną z najważniejszych postaci Lecha Poznań. Szwed notuje bardzo dobry początek sezonu w Ekstraklasie, a w poniedziałek błysnął również przeciwko reprezentacji Polski. 24-latek po raz pierwszy rozpoczął mecz seniorskiej kadry od pierwszej minuty i zanotował efektowną asystę przy trafieniu Viktora Gyökeresa. Jeśli utrzyma taką formę, Kolejorz może w przyszłości zrobić na nim znakomity interes.
Patrik Walemark był największą niespodzianką w składzie Grahama Pottera na poniedziałkowy mecz z reprezentacją Polski. To dla niego pierwszy występ dla kadry Szwecji w podstawowej jedenastce. Od pierwszych minut generował zagrożenie i testował Marcina Bułkę, a w drugiej połowie zanotował cenną asystę przy trafieniu Viktora Gyokeresa. Skrzydłowy ograł Przemysława Frankowskiego i precyzyjnie dośrodkował, a snajper Arsenalu skierował piłkę do siatki.
Walemark błyszczy także w Lechu Poznań
Walemark świetnie radzi sobie od początku sezonu. Pod nieobecność Alego Gholizadeha oraz przy gorszej formie Luisa Palmy i Mikaela Ishaka to właśnie on wyrósł na lidera ofensywy Lecha Poznań. Trzeba przyznać, że bardzo dobrze odnajduje się w tej roli i wreszcie gra na miarę potencjału i oczekiwań, jakie wiązano z jego przyjściem do Polski.
We wszystkich rozgrywkach Walemark uzbierał już osiem bramek oraz pięć asyst. Błyszczał przede wszystkim w eliminacjach do europejskich pucharów, gdzie trafiał sześciokrotnie.
Lech zapłacił za niego 1,8 mln euro
Lech początkowo wypożyczał Walemarka z Feyenoordu, a później zdecydował o definitywnym wykupie. Jego kontrakt jest ważny do 30 czerwca 2029 roku. W Poznaniu oczywiście doceniają jego wkład sportowy, ale mają też chrapkę na poważny zarobek w przyszłości.
Dla Lecha największym zyskiem z poniedziałkowego wieczoru nie musi być sama asysta Walemarka. Znacznie ważniejsze może okazać się to, że Graham Potter zaufał mu od pierwszej minuty, a skrzydłowy odpowiedział bardzo dobrym występem. Lech zapłacił za Walemarka około 1,8 mln euro, a jego potencjalna cena sprzedaży będzie znacznie wyższa. Latem mistrzowie Polski odrzucali już za niego oferty na poziomie kilku milionów euro. Wartość piłkarza rośnie z każdym tygodniem i każdym tak dobrym występem, jak przeciwko Biało-Czerwonym.
Zobacz również: Gwiazda Lecha Poznań postrachem reprezentacji Polski? Ma szanse na grę

















