Gabriel Jesus poszedł na ustępstwa. Tyle ma zarabiać w Barcelonie
IMAGO/NEWSPIX.PL
Barcelona pod koniec letniego okienka wykupiła z Arsenalu Gabriela Jesusa. Piłkarz sam przyznał, że zdecydował się na obniżkę wynagrodzenia, byle tylko trafić na Camp Nou. „Sport” zdradza szczegóły.
Jesus wybrał Barcelonę. Ujawniono jego zarobki
Barcelona przez wiele miesięcy zabiegała o Juliana Alvareza, którego finalnie nie udało się wyciągnąć z Atletico Madryt. Pod koniec letniego okienka awaryjnie sięgnęła więc po Gabriela Jesusa, który nie miał już przyszłości na Emirates Stadium. Hiszpański gigant wykupił go z Arsenalu za około dziesięć milionów euro. Ten ruch pozwala na oddech, choć oczywiście nie rozwiązuje problemu docelowego następcy Roberta Lewandowskiego i jakościowego numeru jeden w linii ataku.
Dla Jesusa to szansa, aby odbudować się po trudnym czasie w Londynie. Nie ulega wątpliwościom, że to piłkarz o dużych umiejętnościach, ale na przeszkodzie stały problemy zdrowotne oraz jakościowa konkurencja w ofensywie Kanonierów. Niewykluczone, że w Barcelonie będzie mu łatwiej o minuty.
Brazylijczyk był zdeterminowany, aby kontynuować karierę w Katalonii. Świadczą o tym jego słowa podczas konferencji prasowej, kiedy to przyznał, że obniżył dotychczasowe wynagrodzenie, byle tylko ten transfer doszedł do skutku.
Zarówno ja, jak i Barcelona, wykonaliśmy duży wysiłek, by ten transfer doszedł do skutku. Obniżyłem swoje wymagania finansowe i była to znacząca różnica, ale możliwość grania tutaj to spełnienie marzeń. To coś więcej niż pieniądze
przyznał brazylijski napastnik.
Szczegóły ujawnia „Sport”. W Arsenalu Jesus inkasował 16 milionów euro brutto za sezon gry, zaś w Barcelonie ta kwota będzie mniejsza o trzy miliony euro.
Zobacz również:

















