Szef polskich sędziów pod presją. Powiedział, czy zamierza odejść
fot. PIOTR KUCZA/FOTOPYK/NEWSPIX.PL
Przyszłość Marcina Szulca na stanowisku przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN od kilku tygodni budzi wiele pytań. Choć pojawiały się doniesienia o jego możliwym odwołaniu, ostatecznie pozostał na stanowisku. Teraz w programie Kanału Sportowego odniósł się do możliwości rezygnacji.
Marcin Szulc objął stanowisko przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN w październiku 2025 roku, ale niespełna rok później jego przyszłość stanęła pod znakiem zapytania. W mediach pojawiały się informacje, że PZPN rozważa odwołanie Szulca. Ostatecznie nie doszło do zmiany na stanowisku szefa sędziów.
Wokół polskiego sędziowania nie brakuje kontrowersji, a 10. kolejka Ekstraklasy jest prawdziwym apogeum błędów arbitrów. Szulc zabrał głos na temat niektórych decyzji podczas meczów z tego weekendu.
Zobacz również: Szef polskich sędziów zabrał głos. „Myślę, że to nie była najgorsza kolejka”
Szulc odejdzie z PZPN? „Czuję w sobie siłę”
Szulc został zapytany na antenie Kanału Sportowego także o możliwość rezygnacji z pełnionej funkcji. Przewodniczący Kolegium Sędziów przyznał, że niektóre działania wewnątrz środowiska mocno utrudniają mu pracę. Nie zamierza jednak rezygnować z realizacji swoich obowiązków wyłącznie z tego powodu.
– Nieuczciwe zagrywki ze środowiska sędziowskiego powodują, że pracuje się trudno, natomiast ja czuję w sobie siłę, żeby dalej prowadzić to środowisko. Macie państwo informacje, że nikt nie chciał objąć stanowiska, ja takiej informacji nie mam. Chciałbym mieć pewien spokój, żeby móc się skupić na tym, co jest dla nas najważniejsze, czyli ciągłym ujednolicaniu decyzji sędziowskich, a nie na tym, czy Szulc będzie, czy nie będzie. Na kwestiach pobocznych, że ktoś kogoś atakuje, ktoś podobno kogoś mobbinguje, co absolutnie zaprzeczam – deklaruje Szulc.
Szulc mówi o atakach i zaprzecza zarzutom dotyczącym mobbingu
Szulc przyznał, że chciałby przede wszystkim skoncentrować się na szkoleniu arbitrów oraz ujednolicaniu interpretacji przepisów. Tymczasem jego zdaniem dyskusja zbyt często koncentruje się na jego przyszłości i sporach personalnych. Jego najnowsza wypowiedź wskazuje, że nadal chce kierować środowiskiem arbitrów. Choć nie ukrywa trudności związanych z wewnętrznymi konfliktami, przekonuje, że najważniejszym zadaniem pozostaje ujednolicenie decyzji sędziowskich.
Zobacz również: Wisła domagała się karnego. Szulc: Akceptuję decyzję sędziego

















