Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

Juras odpowiada na oskarżenia Królewskiego. Ten odbija: „Proszę mnie pozwać”

13.10.2026 | 13:45

Łukasz Jurkowski | Jarosław Królewski

PIOTR KUCZA/FOTOPYK/NEWSPIX.PL

Wiele wskazuje na to, że konflikt między Jarosławem Królewskim a Łukaszem Jurkowskim będzie miał swój finał w sądzie. A przynajmniej takiego scenariusza chce sternik Białej Gwiazdy.

O co chodzi? Wszystko zaczęło się od wpisu Jarosława Królewskiego po niedzielnym meczu Wisły Kraków z Legią Warszawa. Wśród wielu zażaleń właściciel Białej Gwiazdy oskarżył spikera Wojskowych o przekręcanie imion i nazwisk zawodników beniaminka. Jako przykład posłużył rzekomy „Artur Rodado”.

— Do skandalu z decyzjami sędziowskimi, butelek rzucanych na boisko i odmowy przyjęcia naszych kibiców na stadion warto dodać kolejne elementy: zapraszanie przez stację telewizyjną redaktorów serwisów informacyjnych LW, pomijanie trudnych tematów na wizji, nieprawidłowy herb Wisły wyświetlany na telebimach czy przekręcanie (dostaliśmy mnóstwo wiadomości wczoraj na ten temat) przez spikera imion i nazwisk naszych zawodników (np. „Artur Rodado”), a nawet podawanie nazwisk w formie żeńskiej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że przynajmniej część tych zachowań była celowa. Sportowa rywalizacja powinna opierać się na szacunku, uczciwości i równych zasadach. Nawet pomiędzy największymi rywalami. Wczoraj zabrakło tego na wielu poziomach – napisał Jarosław Królewski na platformie „X”.

Do oskarżeń sternika Białej Gwiazdy szybko odniósł się Łukasz Jurkowski, spiker Legii Warszawa. Juras podkreślił, że to pomówienia nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.

— Przecież to jakieś totalne kłamstwo. Jakaś paranoja. W tym temacie zawsze jestem profesjonalny. Przed meczem dodatkowo konsultowałem wymowę nazwisk piłkarzy Wisły z rzecznikiem klubu. Zawsze to robię jak nie mam pewności. Nie Artur a przeczytałem ANHEL. Polecam lekarza. Tego od uszu. Niewiarygodne – stwierdził rozżalony spiker.

Dzień później Łukasz Jurkowski wrócił do tematu, zaznaczając, że Legia Warszawa odsłuchała cały nagrany materiał ze spikerki i nie odnotowała żadnych błędów, o które Jarosław Królewski oskarżył stołeczny klub.

— Chłopaki z klubu przesłuchali wczoraj cały nagrany materiał ze spikerki. Dokładnie ZERO błędów w czytaniu nazwisk zawodników Wisły Kraków. Czyli co, Jarosławie Królewski? Ktoś wprowadził Cię w błąd czy po prostu mnie pomówiłeś z rozpędu?

Właściciel i prezes Białej Gwiazdy zdecydował się opublikować obszerną odpowiedź, w której poprosił Łukasza Jurkowskiego… o pozwanie go. Oto pełny wpis Jarosława Królewskiego:

„Panie Łukaszu,

Ten spór się łatwo nie skończy, bo obaj funkcjonujemy w świecie już AI, w którym każdy z nas może dziś wygenerować plik, alterować go, zostać Madonną i zaśpiewać dowolny utwór. Dlatego proponuję skoro obaj mamy czyste sumienie, żebyśmy zamiast kolejnych publicznych polemik przeszli do konkretów. Być może, wyjdzie kwantowo czyli, że po części jednak każdy ma nieco racji a być może będziemy przepraszać.

Zróbmy tak:

  1. Proszę mnie pozwać.

Powołamy świadków, przeanalizujemy materiały i dokumenty – oraz relacje świadków które mamy. Ustalimy, w jaki sposób podejmowaliście decyzje dotyczące herbu na telebimie oraz wielu innych kwestii. Ja przedstawię swoich świadków, Pan swoich. Niech fakty i dowody rozstrzygną sprawę. Pragnę zauważyć… że już w tym Pana wpisie mamy nieścisłości. Nigdy nie pisałem o wyczytywaniu składów w moim wpisie…. proszę przeczytać raz jeszcze. Tu nie ma miejsca na socjotechnikę.

  1. Dodatkowo w ramach pozwów wyjaśnijmy sprawę pobicia, na waszym stadionie, które było faktem.

Dysponujemy odpowiednimi materiałami oraz relacjami świadków jeśli rodzina się zgodzi. Chętnie poddamy je niezależnej ocenie. Niech wszystkie okoliczności zostaną wyjaśnione.

  1. Zajmijmy się również rozmowami prowadzonymi na VAR-ze.

Skoro zależy nam na transparentności, warto wyjaśnić wszystkie okoliczności, a nie tylko te, które są dla kogoś wygodne.

  1. Porozmawiajmy o tej rzekomej „prowokacji” dotyczącej nudnej gry.

Jeżeli naprawdę uważacie, że moja uwaga o nudnej grze była tak wielką prowokacją, pozwolę sobie zauważyć, że podobne opinie są powszechnie wygłaszane w Waszych skyboxach. Również przez polityków regularnie uczestniczących w organizowanych tam quasi-publicznych spotkaniach.

Mam tę cechę, że czasami zbyt bezpośrednio nazywam rzeczy po imieniu. Nie oznacza to jednak, że mówię coś, czego inni nie myślą lub nie wypowiadają w mniej publicznych okolicznościach.

  1. Wyjaśnijmy cały proces decyzyjny dotyczący odmowy wpuszczenia kibiców gości.

Możemy również poddać ocenie sądu okoliczności tej decyzji: jej rzeczywiste przesłanki, uzasadnienie, chronologię wydarzeń oraz odpowiedzialność poszczególnych osób.

Podsumowując.

Jestem już zwyczajnie zmęczony wydarzeniami ostatnich tygodni i zadziwiającą liczbą zbiegów okoliczności, które im towarzyszą.

Nie zamierzam jednak prowadzić tej dyskusji w nieskończoność za pośrednictwem mediów społecznościowych, insynuacji czy wzajemnych oświadczeń.

Jeżeli jesteście przekonani o słuszności swoich racji, proszę skierować sprawę do sądu.

Przedstawimy dowody, powołamy świadków pod przysięgą i pozwolimy niezależnemu organowi ocenić fakty – potem będziemy przepraszać.

Z mojej strony pełna gotowość do jawnego postępowania dla opinii publicznej, w granicach przewidzianych prawem. Nie mam nic przeciwko temu, aby opinia publiczna mogła poznać pełny kontekst tych wydarzeń.

Nie interesuje mnie wybiórcze przedstawianie faktów ani kolejne medialne spektakle. Interesuje mnie ustalenie prawdy i odpowiedzialności za konkretne decyzje.

Wyjaśnijmy wszystko. Sprawa po sprawie. Na podstawie dowodów, a nie narracji.

Bez niedomówień. Bez insynuacji. Bez zamiatania niewygodnych kwestii pod dywan.

Jedźmy z tym. Po kolei.

To ostatnie moje oświadczenie w tej sprawie.

Serdeczności„.

Łukasz Jurkowski do momentu publikowania tego tekstu nie odpowiedział na wpis Jarosława Królewskiego. Odpowiedział zaś Cezaremu Kucharskiemu, który dziwi się, że tak teoretycznie błaha sprawa jak przeczytanie imienia nazwiska wzbudza takie emocje.

„Pozew do sądu o przekonanie czy spiker powiedział „Artur czy Angel”? to na poważnie? Dajcie już spokój”

„Bez żartów. Ludzka przyzwoitość po prostu” – odpisał Juras.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600
2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo