Znowu złe wieści ws. Arkadiusza Milika. Fatalna sytuacja napastnika
fot. SIPAUSA/NEWSPIX.PL
Fatalna seria Arkadiusza Milika trwa – napastnik Juventusu doznał kolejnego urazu mięśniowego, co drastycznie ogranicza jego szanse na grę w barwach Bianconerich. Brak zgłoszenia do Serie A i Ligi Europy sprawia, że polski snajper może pożegnać się ze Starą Damą już w zimowym oknie transferowym.
Kolejne problemy zdrowotne Arkadiusza Milika
Nie ustaje fatalna seria Arkadiusza Milika, który ponownie znalazł się w gabinetach lekarskich. Jak podaje „La Gazzetta dello Sport”, napastnik Juventusu doznał kolejnego urazu mięśniowego, najprawdopodobniej wynikającego z przemęczenia. Choć kontuzja nie jest uznawana za poważną, stanowi kontynuację kłopotów, które rozpoczęły się w czerwcu 2024 roku od urazu kolana w reprezentacji. Od tego czasu pech nie opuszcza byłego gracza Napoli i Marsylii, a jego sytuacja w ekipie Bianconerich staje się coraz trudniejsza.
Statystyki polskiego napastnika w ostatnim czasie są niezwykle skromne. Od czerwca 2024 roku spędził on na boisku łącznie zaledwie 34 minuty. W bieżącym sezonie nie zaliczył jeszcze ani jednego występu u Thiago Motty czy Igora Tudora. Wcześniej, wiosną zeszłego roku, Luciano Spalletti miał nadzieję na odzyskanie snajpera, jednak krótkie występy przeciwko Sassuolo i Genui okazały się jedynie odosobnionymi przypadkami przerywanymi kolejnymi urazami. Nadzieję na przełom dał gol strzelony Palermo podczas sierpniowego tournée po Australii, jednak historia szybko zatoczyła koło – był to pierwszy gol Arkadiusza Milika od 813 dni.
Z powodu braku regularności i ciągłych problemów ze zdrowiem, Milik nie został zgłoszony do rozgrywek Serie A oraz Ligi Europy. Obecnie polski napastnik może występować jedynie w Pucharze Włoch. Kontrakt zawodnika wygasa w czerwcu przyszłego roku, ale media donoszą, że jeśli uda się wypracować porozumienie, do odejścia ze „Starej Damy” może dojść już w zimowym oknie transferowym.
Czytaj też: Milik przejął dawny stadion. Wielka inwestycja

















