Wiceminister stanął w obronie Wojciecha Mońki. „Bezrozumna nienawiść”
Jacek Prondzynski / PressFocus/NEWSPIX.PL
Wojciech Mońka po raz pierwszy w karierze dostał powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski. W obliczu wielu obraźliwych komentarzy, jakie padły pod jego adresem w mediach społecznościowych, w obronie młodego obrońcy Lecha Poznań postanowił stanąć wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki.
Mońka debiutuje na zgrupowaniu seniorskiej kadry
Po rozegraniu 30 meczów w młodzieżowych reprezentacjach Polski, czołowy defensor „Kolejorza” doczekał się premierowego powołania do seniorskiej kadry. Mońka został doceniony przez Jana Urbana, który zaprosił go na zgrupowanie przed czterema najbliższymi spotkaniami biało-czerwonych w Lidze Narodów.
Tradycyjnie, przyjazd kadrowiczów na zgrupowanie był obszernie relacjonowany w sieci. I właśnie Mońka był jednym z tych piłkarzy, którzy wywołali największe „zamieszanie”, jednak nie ze względu na swoje zachowanie, a to, jak wielu mściwych internautów postanowiło wyrazić swoje zdanie.
Mońka został bardzo ciepło przywitany pod hotelem przez kibiców, jednak w mediach społecznościowych pojawiły się hejterskie opinie na temat skromnego zachowania 19-latka, jego ubioru czy wyglądu.
Czytaj także: On mógłby zastąpić Jana Urbana. Oto możliwy scenariusz?
Wiceminister stanął w obronie Mońki
Dość niespodziewanie do fali niepochlebnych komentarzy w kierunku obrońcy Lecha Poznań odniósł się wiceminister spraw zagranicznych. Wpis na portalu X zaczął od słów: „W sprawie nowego reprezentanta Polski mam do powiedzenia dwie rzeczy”.
Wojtek jest fenomenalnym środkowym obrońcą. Lech przez ostatnie ponad 30 lat miał szczęście do świetnych wychowanków na tej pozycji, a ja miałem szczęście ich wszystkich obserwować: Wojtala, Bosacki (Bartosz), Kamiński, Bednarek, Skrzypczak. Z pełnym przekonaniem mówię, że Mońka z tego fantastycznego grona jest w wieku lat 19 najlepszy (sorry, Bartek ;-)). Jestem pewien, że czeka go wielka kariera, też w reprezentacji.
W drugiej części wpisu Marcin Bosacki bezpośrednio odniósł się do krytycznych komentarzy.
Hejt, jaki go teraz spotyka jest smutnym dowodem na to, że media społecznościowe powodują wychodzenie na światło dzienne indywiduów, które z człowieczeństwem nie mają nic wspólnego – a platformy medialne, niestety, nie wykonują swych obowiązków by hejt tępić. Bezrozumna nienawiść, bolesny hejt spotyka znanych artystów, dziennikarzy, polityków – teraz paskudne grono nienawistników ruszyło na zdolnego, świetnego, młodego sportowca. Panie Wojtku – proszę się trzymać!
Czytaj także: Hajto wybuchł po konferencji reprezentacji Polski. „Zwolniłbym go”


















