Hajto wybuchł po konferencji reprezentacji Polski. „Zwolniłbym go”
Polsat Sport
Andrzej Dawidziuk, trener bramkarzy reprezentacji Polski, wziął udział we wtorkowej konferencji prasowej kadry. Jego słowa o braku doświadczenia polskich golkiperów bardzo nie spodobały się Tomaszowi Hajcie.
Rozpoczynamy zgrupowanie reprezentacji Polski bez wiedzy, kto będzie tą niekwestionowaną „jedynką”. Szczególnie w obliczu kontuzji Grabary i Drągowskiego najpewniej głównym golkiperem będzie Marcin Bułka, ale równie dobrze swoją szansę może dostać Mateusz Kochalski albo Sławomir Abramowicz. Trener golkiperów kadry narodowej, Andrzej Dawidziuk, na konferencji prasowej zwrócił uwagę na brak doświadczenia każdego z tych graczy.
— To, z czym mierzymy się dzisiaj, jest efektem komfortu, jaki mieliśmy przez 15 lat, kiedy mieliśmy trzech kompletnych bramkarzy i żaden inny nie mógł zbierać doświadczenia. Dzisiaj, jak spojrzymy na obsadę bramki, nawet pomijając personalia, to każdy z zawodników jest przede wszystkim z deficytem doświadczenia reprezentacyjnego – mówił Dawidziuk.
Tomasz Hajto w bardzo ostrych słowach skomentował wypowiedź trenera bramkarzy. Na antenie Polsatu Sport ekspert i były reprezentant Polski otwarcie stwierdził, że on na miejscu federacji… zwolniłby Dawidziuka.
— Ja po konferencji prasowej bym go zwolnił. „Bułka, Kochalski, Abramowicz – nie macie doświadczenia, jesteście słabi, jedźcie do domu”
zaczął Tomasz Hajto, następnie przechodząc dalej.
— Jeżeli tak powiedziałby do mnie trener w reprezentacji w której gram, to niech je śniadanie sam, niech do mnie nie podchodzi. Ja robię swój job, ale z nim nie gadam. To tak, jakby wyszedł Jan Urban i powiedział: „Mamy tak niedoświadczonych obrońców, co mecz to widać…”. Zdyskredytowałeś wszystkich trzech bramkarzy i ich umiejętności, wrzuciłeś ich do koszyka niedoświadczenia i tego, że widać, że popełniają błędy. Abramowicz dopiero jest powołany, więc nawet nie mogłeś tego jego braku doświadczenia zobaczyć, Kochalski nawet nie zagrał minuty, więc też tego nie było widać i w paru meczach jest Bułka, który wraca po kontuzji. Ja bym chciał, by trener, który mnie ocenia chociaż grał na jakimś tam poziomie, jak ma mnie oceniać publicznie. Chciałbym, by taki trener coś pograł, coś wygrał, coś przegrał. A my dzisiaj rozmawiamy o trenerze bramkarzy, który sam nie grał w piłkę – kontynuował.
Andrzej Dawidziuk był trenerem bramkarzy reprezentacji Polski w latach 2006-2009 za Leo Beenhakkera, w latach 2012-2013 za kadencji Waldemara Fornalika i jest nim od lutego 2022 roku. W międzyczasie pracował także w Lechu Poznań.

















