Kochalski dementuje plotki dot. transferu do Wieczystej. „W ogóle tak nie było”
Jacek Prondzynski / PressFocus/NEWSPIX.PL
Mateusz Kochalski przerywa milczenie po sensacyjnym transferze do Wieczystej Kraków, tłumacząc powrót do kraju brakiem konkretnych ofert z topowych lig oraz priorytetami rodzinnymi. Reprezentacyjny golkiper, który w barwach Karabachu zachwycał w Lidze Mistrzów, związał się z krakowskim klubem trzyletnią umową, licząc na kolejny zagraniczny transfer już w najbliższym letnim oknie.
Sensacyjny powrót do kraju
Mateusz Kochalski, golkiper powołany przez Jana Urbana na zgrupowanie reprezentacji Polski, przerwał milczenie w sprawie swojego głośnego transferu do Wieczystej Kraków. Choć w barwach Karabachu zachwycał w Lidze Mistrzów, m.in. broniąc rzut karny w starciu z Napoli, ostatecznie zdecydował się na grę w zespole z Krakowa. W Azerbejdżanie bramkarz rozegrał 41 meczów ligowych, w których zachował 19 czystych kont, a w swoim dorobku ma również 10 występów w Champions League.
26-letni zawodnik wyjaśnia, że rzeczywistość transferowa wyglądała inaczej, niż kreowały to media. „To nie jest tak, że miałem do wyboru superkluby z superlig, ale wybrałem Wieczystą. Nie, w ogóle tak nie było” – mówi Mateusz Kochalski. Pomimo spekulacji o zainteresowaniu Borussii Dortmund czy Napoli, do klubu nie wpłynęły żadne oficjalne zapytania. Bramkarz otrzymał jedynie konkretne propozycje ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz bułgarskiego Łudogorca.
– Do Emiratów mógłbym lecieć, ale raczej pod koniec kariery, co i tak raczej mi nie grozi, bo myślę, że wolałbym zakończyć karierę w Europie. A na Łudogorec się nie zdecydowałem, bo zespół nie zakwalifikował się do pucharów. Skoro miałem grać w samej lidze, to wolę w polskiej niż bułgarskiej – tłumaczy reprezentant kraju.
Czytaj także: „Trochę przypał”. Kadrowicz-debiutant nie odebrał telefonu z informacją o powołaniu
Rodzina i przyszłość w reprezentacji
Kochalski podkreśla, że kluczowym czynnikiem przy wyborze nowego pracodawcy była chęć powrotu do bliskich, co wcześniej miało być błędnie interpretowane przez potencjalnych kontrahentów.
– Ważniejsza jest rodzina, kontakt z bliskimi. Tyle że wcale nie oznacza to, że mogę grać tylko w Ekstraklasie. Jestem zdecydowanie otwarty na Europę, skąd do Polski mam bliżej i łatwiej mnie odwiedzić – zaznacza zawodnik.
Podpisana 8 września trzyletnia umowa z Wieczystą prawdopodobnie nie zostanie wypełniona w całości, gdyż zawodnik liczy na kolejny zagraniczny transfer już latem. Obecnie Kochalski przebywa na zgrupowaniu kadry narodowej. Pod nieobecność kontuzjowanego Kamila Grabary jego pozycja w hierarchii wzrosła i obecnie znajduje się bezpośrednio za Marcinem Bułką. „Nie wiem, czy tym razem zagram, ale na pewno czuję się na to gotowy” – deklaruje bramkarz.
Czytaj także: Urban krytykowany za decyzję ws. 19-latka. Mocne słowa WIchniarka


















