Media: Los Marcina Szulca przesądzony. Niebawem oficjalna decyzja
RADOSLAW JOZWIAK/CYFRASPORT/NEWSPIX.PL
Marcin Szulc straci stanowisko szefa sędziów PZPN w wyniku głośnej afery dotyczącej kontaktu trenera Jagiellonii Adriana Siemieńca z arbitrem. Zarząd federacji ma podjąć ostateczną decyzję w najbliższy piątek, kończąc misję przewodniczącego obwinianego o wielotygodniowe zwlekanie z raportowaniem nieprawidłowości.
Przesądzony los przewodniczącego Kolegium Sędziów
Marcin Szulc w najbliższy piątek ma przestać pełnić funkcję szefa sędziów PZPN – informuje WP SportoweFakty. To bezpośredni efekt publikacji dotyczących tzw. afery Siemieńca. Zarząd federacji zbierze się w tej sprawie o godzinie 13:00, aby podjąć ostateczne decyzje personalne.
Sprawa dotyczy kontaktu trenera Jagiellonii Białystok, Adriana Siemieńca, z arbitrem Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem przed jednym ze spotkań. Według ustaleń, Marcin Szulc wiedział o zdarzeniu, lecz przez kilka tygodni zwlekał z przekazaniem stosownych informacji władzom związku. Zbigniew Przesmycki, były przewodniczący Kolegium Sędziów, ocenił zachowanie szkoleniowca białostoczan jako niedopuszczalne.
Czytaj także: Polacy wracają do swojej twierdzy. Imponujący bilans biało-czerwonych na PGE Narodowym
Kryzys zaufania i trudne poszukiwania następcy
Cezary Kulesza miał stracić zaufanie do obecnego przewodniczącego już w połowie września. Opieszałość w działaniu oraz narastające problemy wewnątrz struktur sędziowskich sprawiły, że dalsza współpraca stała się niemożliwa. W kuluarach mówi się, że sytuacja ta mogła uderzyć w federację również pod kątem finansowym. „Przez niemal dwa miesiące Szulc nie zrobił ze zgłoszeniem nic„ – twierdzi anonimowo jeden z działaczy PZPN.
Przewodniczący w rozmowach z mediami nie potrafił wyjaśnić, dlaczego informacja o zgłoszeniu z 17 maja trafiła do władz związku dopiero 7 lipca. „Dlaczego pan mówi, że ja ukrywam aferę? To jest pana opinia„ – odpowiedział Szulc na pytania o przyczyny zwłoki.
Sytuacja w Kolegium Sędziów jest napięta także z powodu wcześniejszych konfliktów, w tym sporu wokół Pawła Sokolnickiego i funkcjonowania Centrum VAR. Jeden z przedstawicieli związku podkreśla powagę sytuacji: „Afera z trenerem Siemieńcem i związane z nią zachowania sędziów mogły nas kosztować miliony euro„.
Zarząd PZPN stoi teraz przed wyzwaniem znalezienia następcy Szulca, który funkcję sprawował od października 2025 roku. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że objęcia stanowiska odmówili już Paweł Gil oraz Robert Małek.
Czytaj także: Oto kadra na mecz z Bośnią. Wiadomo, kogo skreślił Urban


















