Erling Haaland zabrał głos ws. afery Manchesteru City. Ma jasny przekaz do kibiców
DEFODI IMAGES/NEWSPIX.PL
Erling Haaland wzywa do jedności w szeregach Manchesteru City po ogłoszeniu werdyktu skazującego klub za ponad 100 naruszeń regulaminu finansowego Premier League. Snajper The Citizens zapowiada walkę o pełną pulę na Anfield i deklaruje swoje silne przywiązanie do barw mistrza Anglii.
Erling Haaland wzywa do jedności
Erling Haaland wezwał wszystkich związanych z Manchesterem City do trzymania się razem i zachowania pozytywnego nastawienia. Deklaracja napastnika padła w momencie, gdy drużyna przygotowuje się do pierwszego spotkania po ogłoszeniu werdyktu, w którym uznano klub za winnego ponad 100 zarzutów dotyczących poważnych naruszeń regulaminu finansowego Premier League. Większość graczy przebywała na zgrupowaniach reprezentacji, gdy wynik batalii prawnej z ligą został podany do publicznej wiadomości.
Władze mistrzów Anglii określiły werdykt jako „niebezpieczny” i złożyły już kompleksowe odwołanie od decyzji niezależnej komisji. Tymczasem zespół prowadzony przez Enzo Marescę uda się w niedzielę na Anfield, by zmierzyć się z Liverpoolem. „Myślę, że kibice City podróżujący na Anfield będą się dobrze bawić” – powiedział Haaland w rozmowie z klubowymi mediami, cytowany przez „ESPN”. „Musimy trzymać się razem. Musimy trzymać się jeden drugiego i pozostać pozytywni” – dodał napastnik Obywateli.
Walka na boisku i na drodze prawnej
Snajper podkreślił, że mimo napiętej atmosfery wokół klubu, priorytetem pozostaje sportowa rywalizacja. „Bez względu na to, co dzieje się w życiu, zawsze musimy mieć uśmiech. Musimy pozostać pozytywni, patrzeć przed siebie, próbować wygrywać mecze piłkarskie, cieszyć się sytuacją i wygrać mecz” – zaznaczył reprezentant Norwegii.
Haaland, który dołączył do Dumy Manchesteru w 2022 roku z Borussii Dortmund, odniósł się również do swoich osobistych związków z Anglią. „Bardzo zależy mi na tym miejscu – ogólnie na Wielkiej Brytanii. Moja mama, podobnie jak ojciec, mieszkała tutaj przez 10 lat – mieszkali w Nottingham i Leeds. Nigdy nie mieszkali w Manchesterze, ale oczywiście mój ojciec trenował w Carrington każdego dnia” – wspominał zawodnik.
Piłkarz przypomniał, że jego rodzina spędziła na Wyspach wiele lat, co buduje jego silną więź z klubem i regionem. „Spędziłem tutaj moje pierwsze cztery lata, mój brat dziewięć, a siostra sześć, więc to dla nas wyjątkowe miejsce. Muszę powiedzieć, że bardzo zależy mi na City. Bardzo zależy mi na kibicach, ponieważ sam jestem fanem – czuję to samo, co oni” – zakończył Haaland.

















