Anglik zamienił Premier League na Polskę. Jego życie zmieniło się w koszmar
Ed Hodge przeprowadził się do Polski i już mocno żałuję tej decyzji FOT: instagram.com/ed_hodge10/
Były specjalista od przygotowania fizycznego w Premier League Edward Hodge padł ofiarą ksenofobicznych ataków i gróźb śmiercią w podtoruńskiej Złotorii, gdzie się przeprowadził z rodziną. O jego koszmarze donosi portal „SportoweFakty WP”.
Edward Hodge to specjalista od przygotowania fizycznego, który współpracował z rożnymi piłkarzami Premier League, w tym zawodnikami Chelsea. W 2024 roku przeprowadził się do Polski wraz z żoną Małgorzatą, jednak ich życie zmieniło się w pasmo konfliktów z częścią lokalnej społeczności.
Mimo problemów, Hodge aktywnie włączył się w życie miejscowości. Dzięki jego kontaktom dzieci ze Złotorii otrzymały np. pamiątki podpisane przez gwiazdę Chelsea, Cole’a Palmera. Mało tego! Trener prowadził również bezpłatne zajęcia piłkarskie, a jeden z jego wychowanków trafił do akademii Zagłębia Lubin. Anglik wspierał również w przygotowaniach do sezonu 2026 żużlowca Roberta Lamberta, reprezentującego toruński klub. Agresja wobec małżeństwa nasiliła się po zamontowaniu… progu zwalniającego przed ich posesją.
Jego życie zmieniło się w koszmar
– Ktoś truł posadzone przez nas kwiaty, ktoś inny celowo zostawiał psie odchody pod naszą bramą. Słyszeliśmy, że „skradliśmy polską ziemię”, że jesteśmy „obcy”, a „Złotoria jest tylko dla Polaków”. Jeden z sąsiadów groził nam, mówiąc, że mieszkańcy wsi przyjdą na nas z widłami, bo nie jesteśmy z Polski – opowiada Anglik na łamach „WP”.
Agresja dotyka również jego żonę, która po latach emigracji chciała wrócić do ojczyzny.
– Jestem Polką. Urodziłam się tutaj i po latach chciałam tu wrócić, a oni zniszczyli moje marzenie. Moja bezpośrednia sąsiadka powiedziała mi, że ukradliśmy ten dom jej polskim znajomym, bo oni chcieli go kupić – wyznaje Małgorzata.
Eskalacja przemocy
Sytuacja osiągnęła punkt krytyczny w sierpniu 2026 roku. Niespełna dwa tygodnie temu przed ich domem pojawiły się osoby rozpylające gaz pieprzowy, a kolejnej nocy pod posesją Hodge’ów stanęli zamaskowani mężczyźni uzbrojeni w noże i gaz pieprzowy, którzy grozili małżeństwu śmiercią.
Interweniująca policja zatrzymała trzech napastników. Wobec jednego z nich, 20-letniego mężczyzny, prokuratura zastosowała już środki zapobiegawcze. Podejrzany musi cztery razy w tygodniu meldować się na policji i informować służby o każdym zamierzonym wyjeździe z miejsca pobytu.

















