Reprezentant Polski kontuzjowany. Poważny problem Lecha Poznań
fot. Mikolaj Barbanell / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Wojciech Mońka i Martin Terrier przedwcześnie opuścili boisko z powodu urazów w pechowym dla obu stron początku meczu Ligi Europy między Lechem Poznań a Bayerem Leverkusen.
Lech Poznań musiał zmierzyć się z poważnym problemam kadrowymi już w początkowej fazie spotkania z Bayerem Leverkusen. Jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa gry plac boju opuścić musiał Wojciech Mońka. Młody obrońca, pełniący rolę partnera Mateusza Skrzypczaka na środku defensywy, nabawił się urazu w 12. minucie meczu.
Do zdarzenia doszło w nieszczęśliwych okolicznościach – kadrowicz poślizgnął się podczas pojedynku z Martinem Terrierem. Chwilę po tym incydencie podstawowy defensor Kolejorza zszedł z boiska, a jego miejsce w 15. minucie zajął Terry Yegbe. Zanim doszło do zmiany, grający w osłabieniu Poznaniacy niemal stracili gola po akcji Terriera, jednak defensywa gospodarzy zdołała wyjść z tej opresji obronną ręką. Co ważne w kontekście Mońki: zdołał on opuścić murawę o własnych siłach.
Problemy kadrowe po obu stronach
Co ciekawe, pech nie opuścił również ekipy „Aptekarzy”. W 18. minucie gry z konieczności boisko opuścił Martin Terrier, a w jego miejsce na murawie zameldował się Patrick Schick.
Utrata Wojciecha Mońki to potężny cios w Lecha Poznań, jako że mówimy o niekwestionowanie najlepszym obrońcy zespołu. Tym bardziej, że Terry Yegbe wcześniej nie błyszczał formą, a jego ostatni mecz w Europie wiązał się z wieloma prostymi błędami.
Po zakończeniu meczu z Bayerem Leverkusen poznański klub rozpocznie krótkie przygotowania do domowego starcia z Koroną Kielce (18.10, 17:30).

















