Deco podsumował Lewandowskiego. „Dał Barcelonie wszystko”
fot. ZUMA/NEWSPIX.PL
Deco bardzo wysoko ocenił czteroletni pobyt Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Dyrektor sportowy katalońskiego klubu nazwał Polaka „najlepszą dziewiątką” i przyznał, że napastnik dał Blaugranie wszystko, choć latem nadszedł moment na zmianę.
Robert Lewandowski po czterech latach spędzonych w Barcelonie wreszcie zmienił klub. Podczas letniego okienka łączono go z wieloma drużynami – on sam potrzebował czasu, aby podjąć właściwą decyzję. Ostatecznie związał się z Chicago Fire, rozpoczynając swoją przygodę w Stanach Zjednoczonych. Od tego czasu zanotował już dla amerykańskiego klubu siedem bramek i dwie asysty w 15 występach.
Deco: Lewandowski był najlepszą „9”
Odejście Lewandowskiego z Barcelony było bardzo emocjonalne. On sam nie wykluczał przedłużenia kontraktu, ale wspólnie z klubem doszedł do wniosku, że zmiany są konieczne. Po czasie Deco przyznaje, że klub stracił wówczas swojego najlepszego napastnika i zawodnika, który na przestrzeni lat dał mu wszystko. Zastąpienie go było bardzo trudnym zadaniem.
W tym sezonie odszedł zawodnik, który był innym typem „9”, najlepszą „9”. Robert Lewandowski dał Barcelonie wszystko, zdobywaliśmy z nim trofea, ale nadszedł moment zmian, czego on też potrzebował
mówi Deco w wywiadzie dla „AS-a”.
Lewandowski przez cztery lata w Barcelonie trzykrotnie świętował mistrzostwo Hiszpanii, a w sezonie 2022/2023 zdobywał tytuł króla strzelców La Ligi. W sumie zanotował 120 bramek w 193 występach.
Barcelona musiała znaleźć nowy profil napastnika
Po odejściu Lewandowskiego Barcelona długo polowała na Juliana Alvareza, ale oferta w okolicach 100 milionów euro nie przekonała Atletico Madryt do sprzedaży. Finalnie postawiła więc na Gabriela Jesusa, choć to Raphinha pełni rolę podstawowej dziewiątki. Brazylijczyk do tej pory występował na skrzydle, ale Hansi Flick przesunął go na środek ataku, co okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż ten od początku sezonu błyszczy skutecznością.
– Naszym planem było sprowadzenie mobilnego napastnika, a Julian był jednym z takich zawodników. Złożyliśmy ofertę, nie udało się, więc musieliśmy poszukać innych rozwiązań. Jesus nie był wcześniej w naszych planach, ale gdy transfer Juliana stał się niemożliwy, Gabriel okazał się dla nas idealny – podsumował dyrektor sportowy Barcelony.
Zobacz również: Barcelona podjęła decyzję ws. zimowych transferów. Alvarez musi poczekać


















