Polski trener w 17-krotnym mistrzu kraju. Borek: „Do dziś mam przed oczami 4:0 na Camp Nou”
Mikolaj Barbanell / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Maciej Kędziorek został tymczasowym trenerem Dynama Kijów. W programie Kanału Sportowego Mateusz Borek zwrócił uwagę na to, że polski szkoleniowiec bierze na siebie olbrzymią odpowiedzialność.
Maciej Kędziorek dostaje wielką szansę
Maciej Kędziorek został wyróżniony przez Dynamo Kijów. W niedzielę polski trener został tymczasowym zastępcą Ihora Kositiuka, który pożegnał się ze stanowiskiem po porażce 1:3 z Polissią Żytomierz. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że Kędziorek obejmie ukraińskiego giganta na stałe.
Mateusz Borek twierdzi, że 46-latek będzie musiał zmierzyć się z olbrzymimi oczekiwaniami. Jednocześnie zwraca uwagę na to, że na razie ciężko ocenić umiejętności Kędziorka.
– Jak sobie człowiek uświadomi, że to jest klub, w którym pracowało tylu utytułowanych trenerów… ja mam przed oczami do dziś 4:0 na Camp Nou. Jest to duża historia, wiemy, że są tam teraz duże nerwy. To gorące krzesło – życzę Maćkowi, by to była piękna i długa przygoda, ale myślę, że on sam, poznając specyfikę tego klubu, zdaje sobie sprawę, że tam nie ma czasu na czekanie. Od pierwszego spotkania już jesteś pod lupą. W takich klubach dzień podpisania kontraktu to jest też dzień, gdzie podpisujesz też odroczone zwolnienie. Tak ten świat funkcjonuje – powiedział Borek na antenie Kanału Sportowego.
– Póki co nie wiem jeszcze, jakim trenerem jest Kędziorek: na pewno dużo widzi, na pewno świetnie analizuje, na pewno doskonale podpowiada, potrafi zwrócić uwagę na pewne niuanse. Gdy szedł do Radomiaka to z pewnością wierzył, że będzie to dla niego trampolina i doświadczenie asystenta od razu przełoży na rolę pierwszego szkoleniowca. Giki zwrócił natomiast uwagę na bardzo ważny aspekt – jest zupełnie inaczej, jak podchodzi drugi trener do zawodnika i po prostu przekazuje mu jakieś wskazówki, a inaczej, gdy jako pierwszy trener musisz podejmować kompleksowe decyzje – zauważył.
Po ośmiu kolejkach ligi ukraińskiej Dynamo Kijów zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Traci aż osiem punktów do Szachtara Donieck.
















