Niesamowita historia. W ten sposób Dynamo Kijów „znalazło” Macieja Kędziorka
PressFocus
Bardzo możliwe, że Maciej Kędziorek otrzyma od Dynama Kijów życiową szansę. Póki co został mianowany tymczasowym trenerem, ale coraz więcej wskazuje na to, że podpisze pełnoprawny kontrakt. Łukasz Olkowicz wyjawił, jak ukraiński gigant odnalazł polskiego trenera.
Dynamo Kijów, 17-krotny mistrz Ukrainy, źle weszło w nowy sezon i na tak wczesnym etapie rywalizacji traci już osiem punktów do liderującego Szachtara Donieck. Do tego zespół odpadł na wczesnym etapie kwalifikacji do Ligi Konferencji, co poskutkowało zwolnieniem trenera. Tymczasowo stery zespołu przejął Maciej Kędziorek, wcześniej pracujący jako asystent. Pojawiają się natomiast doniesienia, że już w piątek Dynamo ogłosi podpisanie pełnoprawnej umowy z polskim szkoleniowcem.
Łukasz Olkowicz podczas Mocy Futbolu na antenie Kanału Sportowego zdradził, że klub z Kijowa odnalazł Kędziorka nie za pośrednictwem jakiegoś polecenia, a po prostu… z internetu.
— To ciekawa historia, bo Maciej Kędziorek został przez Dynamo Kijów wzięty z internetu. To nie tak, że ktoś go polecił, tylko jedna z osób decyzyjnych w klubie znalazła go w sieci, spodobało się mu to, co Maciek publikował w internecie. Przebijał się głównie merytoryką – pracował w sztabie Marka Papszuna, później cenił go Maciej Skorża, czy John van den Brom. Bagaż doświadczeń ma, choć nie do końca wyszedł mu etap w Radomiaku Radom. Na szansę w Ukrainie zapracował sobie własną merytoryką – Ukraińcy od początku byli pod wrażeniem jakiego trenera im przesłaliśmy
mówił Łukasz Olkowicz.
Głos następnie zabrał Rafał Gikiewicz, który podkreślił, że przed polskim trenerem stoi bardzo duże wyzwanie.
— Tylko problem tkwi w tym, że z tylnego siedzenia łatwiej jest zarządzać drużyną, niż gdy stajesz się „jedynką”, wszystkie światła są na tobie, pojawia się presja. Nie odmawiam mu merytoryki, oczywiście nigdy nie pracowałem z trenerem, ale potrzebuje on też szczęścia. Zespół też inaczej reaguje na asystenta, który się gdzieś kręci wokół szatni, podpowiada, robi indywidualne analizy, a inaczej, gdy taki trener musi stanąć przed zespołem, wybrać skład, powiedzieć komuś, że nie gra, że nie ma go w kadrze. Trzymajmy kciuki
dodał ekspert
Następny mecz Dynamo Kijów rozegra w piątek, gdy zmierzy się na własnym stadionie z Kudrivką, przedostatnim klubem tabeli.

















