Pokaz siły. Gwiazdor dostał od Korony Kielce ofertę nie do odrzucenia
Michal Chwieduk/Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Ondrej Lingr zasilił szeregi Korony Kielce podczas minionego okienka transferowego. Teraz 25-krotny reprezentant Czech opowiedział o kulisach tego ruchu.
Lingr kosztował Złocisto-Krwistych milion euro i bardzo dobrze przywitał się z kibicami, bo już w swoim ligowym debiucie strzelił gola (w starciu z Wisłą Kraków, ostatecznie zremisowanym 1:1). Mówimy o zawodniku z mocnym CV, który przez lata grał w Slavii Praga, jak i zaliczył epizody w Houston i Feyenoordzie. Sam zawodnik zdradził w rozmowie z Denik Sport, że brał pod uwagę pozostanie w MLS, ale zgłosiła się po niego Korona z propozycją nie do odrzucenia.
– W normalnych okolicznościach pewnie zostałbym tam na trzy lata, ale… cóż, pojawiła się oferta, której po prostu nie dało się odrzucić. Więc skorzystałem z niej, a pożegnanie było wzruszające. Powoli wszystko układa się też tutaj, w Polsce, więc… tak, jest świetnie. Naprawdę udało nam się to dopiąć na ostatnią chwilę – zaczął Lingr, cytowany przez Transfery.info.
– Interesowały się mną też inne kluby, ale był sierpień i nie każdy chciał płacić kwotę odstępnego za 27-letniego zawodnika. To była chyba największa przeszkoda, a Korona po prostu wkroczyła do akcji i wyłożyła pieniądze. To pewnie ułatwiło sprawę – nie chciałem nigdzie iść na wypożyczenie, choć pewnie były takie opcje, a Houston i tak by się na to nie zgodziło. Wtedy pojawiła się oferta Korony i ruszyły negocjacje – dodał.
Ondrej Ling podpisał z Koroną Kielce trzyletni kontrakt, obowiązujący do końca czerwca 2029 roku.

















