Urban definitywnie go przekreślił? Borek: Może być trudno z powrotem
LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT/NEWSPIX.PL
Kolejni bramkarze reprezentacji Polski doznają kontuzji, a Jan Urban dalej konsekwentnie rezygnuje z powołania Łukasza Skorupskiego. O sytuacji 35-latka dyskutowali eksperci Kanału Sportowego w Mocy Futbolu.
Łukasz Skorupski zadebiutował w reprezentacji Polski w grudniu 2012 roku, za kadencji Waldemara Fornalika. Przez lata był rezerwowym i nie mogło to dziwić, skoro kadra narodowa miała do dyspozycji między innymi Wojciecha Szczęsnego, czy Łukasza Fabiańskiego. Gdy jednak jeden i drugi zrezygnowali już z dalszej gry z orzełkiem na piersi, to zakładano, że nową „jedynką” zostanie właśnie „Skorup”.
35-latek natomiast ostatni mecz w reprezentacji Polski rozegrał w październiku zeszłego roku i od tego czasu nie otrzymuje nawet powołań. Sytuacja jest o tyle dziwna bądź niespodziewana, że w ostatnich dniach Jan Urban stracił zarówno Kamila Grabarę (poważna kontuzja kolana), jak i Bartłomieja Drągowskiego (uraz barku). Mimo to, konsekwentnie rezygnuje z powołania Skorupskiego, a w miejsce „Drążka” postawił na młodego Sławomira Abramowicza z Jagiellonii Białystok.
Eksperci Kanału Sportowego dyskutowali na ten temat podczas poniedziałkowej Mocy Futbolu. Łukasz Olkowicz podkreślił, że ma nadzieję, że Jan Urban odpowiednio wyjaśnił swoją decyzję weteranowi kadry.
— Mam nadzieję, że sprawa z Łukaszem Skorupskim została załatwiona, w sensie, że był telefon od selekcjonera, który mu wytłumaczył. Bo jednak to gość, który od kilkunastu lat był w reprezentacji, pamiętam go, jak jeszcze za Fornalika przyjeżdżał. Był ważną częścią szczególnie poza boiskiem. Ma zły czas w klubie, to się zgadza, trochę jak Bartek Drągowski, zrobił kilka błędów. Moim zdaniem warto go trzymać pod prądem – mówił Olkowicz.
Następnie głos zabrał Mateusz Borek, który zaznaczył, że jego zdaniem Jan Urban chce postawić na młodszych zawodników. Z tego powodu może okazać się, że 35-latek został już przekreślony (o ile nie dojdzie do dużego zwrotu akcji).
— Ja uważam, że jeśli będą ci młodsi zdrowi i nie wydarzy się coś bardzo trudnego dla życia reprezentacji jeśli mowa o bramkarzach, a Skorup nie będzie totalnie spektakularny, to może być ciężko z powrotem. Ma 35 lat, trener patrzy w kierunku Mistrzostw Europy, Liga Narodów ma być pewnym testem
stwierdził Mateusz Borek.

















