Monstrualny wyczyn Polaka! Przepłynął Bałtyk wpław, historyczny moment
Bartłomiej Kubkowski Instagram
Bartłomiej Kubkowski przeszedł do historii jako pierwszy człowiek, który przepłynął wpław trasę ze Szwecji do Polski, pokonując 160-kilometrowy dystans w niespełna 55 godzin. Polski ultra-pływak dopiął swego w piątej próbie projektu Ultra Baltic Swim, meldując się na plaży w Dziwnowie po morderczym starciu z bałtyckim żywiołem.
Historyczny wyczyn na Bałtyku
Bartłomiej Kubkowski dokonał niemożliwego i jako pierwszy człowiek w historii przepłynął wpław trasę ze Szwecji do Polski. Polski pływak długodystansowy pokonał dystans około 160 kilometrów, docierając do brzegu w Dziwnowie po niespełna 55 godzinach walki z żywiołem. Sportowiec wystartował w piątek, 31 lipca 2026 roku, ze szwedzkiej miejscowości Kåseberga, utrzymując tempo pływania między 2,7 a 3,3 km/h.
Wyzwanie wymagało ekstremalnej wytrzymałości – podczas całej próby Kubkowski nie mógł spać ani dotknąć łodzi asekuracyjnej. Posiłki oraz napoje były mu podawane ze statku na specjalnym kiju. Było to starcie nie tylko z niską temperaturą wody, ale przede wszystkim z własnym organizmem i barierami psychicznymi.
Czytaj także: Największe polskie redakcje łączą siły na korcie. Rusza CUPRA Padel News Cup 2026!
Piąta próba zwieńczona sukcesem
Dla zawodnika z Koszalina był to już piąty start w ramach projektu Ultra Baltic Swim. Wcześniejsze podejścia kończyły się niepowodzeniem ze względu na załamania pogody, silne prądy czy chorobę morską. Najbliżej sukcesu Polak był w 2025 roku, kiedy został zmuszony do wyjścia z wody zaledwie 11 kilometrów przed polskim brzegiem, po spędzeniu w Bałtyku ponad 52 godzin.
Wspominając tamto kryzysowe wydarzenie, Kubkowski opisywał stan skrajnego wyczerpania: „Zacząłem odczuwać lekkie znużenie, ale wciąż będąc w pełni świadomym. W pewnym momencie ok. 52. godz. byłem pewny, że już ten Bałtyk przepłynąłem. W swojej głowie miałem wrażenie, jakbym przeżył miesiąc życia. Widziałem metę, rozmawiałem z wami na plaży, a nawet siedziałem w domu, odpoczywając”.
Podczas tegorocznego, zwycięskiego finiszu, gdy do plaży zostało niespełna 1500 metrów, pływaka ponownie dopadł kryzys orientacyjny. Wówczas od załogi asekuracyjnej usłyszał słowa, które zmotywowały go do ostatnich metrów wysiłku: „Są tam ludzie, tłum ludzi. Widać ich już”. Dzięki temu zdołał zmobilizować rezerwy energii i dokończyć historyczne zadanie.
Sukces sportowy Kubkowskiego ma również wymiar społeczny – podczas próby wspierał on Fundację Cancer Fighters. Tuż przed finiszem na specjalną zbiórkę wpłacono ponad 560 tysięcy złotych. Jednocześnie w wodach Bałtyku przebywa Karolina Szczepaniak. Polska pływaczka zmierza w kierunku Pobierowa, zbierając środki na leczenie i rehabilitację 14-letniego Piotra Małolepszego. Jeśli dotrze do celu, zostanie pierwszą kobietą, która pokonała tę wymagającą trasę wpław.
Czytaj także: Błachowicz przerwał milczenie. Krótki komunikat

















