Naukowcy alarmują! Polska młodzież jest w fatalnej kondycji!
Polskie dzieci są w fatalnej kondycji sportowej! [Zdjęcie jedynie poglądowe, przedstawione na nim dzieci oraz nauczyciel nie mają związku z wynikami badań] FOT. Fot. Artur Hojny / Newspix.pl Fot. Artur Hojny / Newspix.pl --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: [email protected] call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Axel Springer Poland
86 procent dzieci w wieku 6-12 nie potrafi odbić piłki od ściany i jej złapać. A podobnych, zatrważających statystyk jest znacznie więcej, o czym opowiedział na łamach Foot Trucka profesor Bartosz Molik z warszawskiego AWF-u.
Dzieci i młodzież w latach 80. nie miały zbyt wielu atrakcji, więc całe dnie spędzały na podwórku, gdzie dzięki różnym zabawom i sportom nie mogły narzekać na brak ruchu. Młodzież lat 90. również miała podobne dzieciństwo, choć i tak mieli gorsze wyniki niż starsze pokolenia o ok. 15 procent. Teraz sytuacja jednak jest katastrofalna, a już zwłaszcza po pandemii, podczas której wiele dzieci nie wychodziło z domu i w ogóle nie uprawiało żadnych sportów.
Na kanale Foot Truck gościł prof. dr hab. Bartosz Molik, który w latach 2020-24 był rektorem Akademii Wychowania Fizycznego im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Pod jego nadzorem działo osiem zespołów badawczych, które przeprowadziło badania, których wyniki są zatrważające.
Oto kluczowe wnioski:
- 94 procent dzieci w wieku 6–12 lat nie ma podstawowych kompetencji ruchowych
- 86 procent dzieci w tym wieku nie potrafi odbić piłki od ściany i jej złapać
- Ponad 80 procent dzieci nie ma zapewnionej nawet godziny ruchu dziennie. I co warto doprecyzować, że nie chodzi o uprawianie konkretnej dyscypliny, tylko o jakąkolwiek aktywność fizyczną
Po co dziecku akurat umiejętności rzucania piłką o ścianę?
W tym i tego typu ćwiczeniach nie chodzi o konkretne zadanie. Takie ćwiczenia budują refleks, spostrzegawczość, koordynację i kondycję. I można pójść o krok dalej. Im więcej dzieci będzie zdrowych, tym mniejszą „karę” zapłaci w przyszłości społeczeństwo, choćby przez mniejsze obciążenie naszego systemu ochrony zdrowia.

















