Wawrzyniak zdziwiony brakiem Skorupskiego w kadrze. „A błędy Drągowskiego z Legią?”
Associated Press / Alamy Na zdjęciu: Łukasz Skorupski.
Brak powołania Łukasza Skorupskiego do reprezentacji Polski wywołał falę kontrowersji, a zdaniem Jakuba Wawrzyniaka golkiper stał się ofiarą budowania nowej hierarchii między słupkami. Ekspert punktuje decyzję sztabu szkoleniowego, sugerując, że doświadczona „jedynka” z Serie A została odsunięta na boczny tor kosztem zbierających szlify następców.
Kontrowersje wokół obsady bramki w reprezentacji Polski
Brak powołania dla Łukasza Skorupskiego na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski stał się tematem burzliwej debaty. Choć trener bramkarzy Andrzej Dawidziuk argumentował tę decyzję potrzebą zbierania doświadczenia przez innych golkiperów, Jakub Wawrzyniak ma poważne wątpliwości co do zasadności takich tłumaczeń. Ekspert TVP Sport uważa, że za decyzją sztabu stoi inna motywacja.
– W mojej ocenie Jan Urban, w porozumieniu z trenerami bramkarzy, zdecydował, że spróbujemy zbudować reprezentację Polski na dzisiaj i na przyszłość bez Łukasza Skorupskiego – stwierdził Wawrzyniak w programie „W Kadrze”. Zdaniem byłego reprezentanta Polski, obecna sytuacja to próba stworzenia zupełnie nowej hierarchii między słupkami.
Czytaj także: Papszun i „pajacowanie” z czapką w meczu z Jagiellonią. Legia szybko reaguje
Wawrzyniak punktuje argumentację sztabu
Andrzej Dawidziuk podczas konferencji prasowej odwoływał się do komfortu, jaki wcześniej dawali doświadczeni bramkarze, oraz do błędów popełnianych przez Skorupskiego. Jakub Wawrzyniak uważa jednak, że bramkarz grający w Serie A ma w ręku mocne argumenty, by zakwestionować taką ocenę.
– Łukasz może to bardzo szybko podważyć. To jest jedna z argumentacji, ale mógłby od razu odpowiedzieć trenerom: powołujecie bramkarzy rezerwowych, którzy rozegrali po jednym meczu w sezonie – mam na myśli Kamila Grabarę – zauważył były obrońca biało-czerwonych.
Wawrzyniak dodał również, że wypominanie błędów tylko jednemu zawodnikowi jest niekonsekwentne: – Jeżeli mówimy o błędach Skorupskiego, do których odnosił się Andrzej Dawidziuk na konferencji, to Łukasz może odbić piłeczkę i zapytać: a pamiętacie błędy Bartłomieja Drągowskiego w meczu z Legią?
Czytaj także: OFICJALNIE: Brzęczek znalazł zastępcę Abramowicza. Dowołał bramkarza

















