Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

Oto faworyt do awansu do Ekstraklasy. Arka Gdynia może zdominować I ligę

09.08.2026 | 12:30

Fot. ANNA LANGOWSKA/ 400mm.pl

Arka Gdynia kapitalnie rozpoczęła sezon w I lidze po spadku z Ekstraklasy. Dwa mecze, komplet punktów, na papierze jedna z najsilniejszych drużyn w stawce i poukładana organizacja. Czy już na początku sierpnia wykrystalizował się pierwszy faworyt do awansu?

Arka Gdynia kapitalnie rozpoczęła sezon

Gdyby zorganizować konkurs na najlepszą reakcję na spadek z Ekstraklasy, Arka Gdynia wygrałaby w cuglach. Lechia Gdańsk dołuje w I lidze, musi wystawiać do gry nastolatków, a w pierwszych dwóch kolejkach dwukrotnie przegrała po 0:3. Bruk-Bet Termalica Nieciecza natomiast zaczęła sezon od dwóch zwycięstw, choć na papierze jej skład nie wydaje się tak mocny jak Żółto-Niebieskich.

Ci bowiem jeszcze przed tym, jak liga zaczęła się na dobre, zbudowali silną drużynę, która mogłaby nawet nieźle spisać się w Ekstraklasie, a co dopiero na jej zapleczu. Z jednej strony klub musiał poradzić sobie po odejściu wyróżniających się zawodników – przede wszystkim młodych talentów, czyli Oskara Kubiaka i Kamila Jakubczyka, ale też wyróżniającego się lidera, Sebastiana Kerka. Z drugiej, pozyskał kilkunastu nowych graczy, z których większość prezentuje poziom ponadprzeciętny jak na warunki pierwszoligowe.

W najbliższych miesiącach na chwałę Arki grać będą m.in. Bartłomiej Pawłowski, Maciej Ambrosiewicz, Dominik Kun, Konrad Gruszkowski, Szymon Lewkot czy Dawid Arndt. Żółto-Niebiescy zdołali namówić do transferu perspektywicznego Filipa Walusia z Warty Poznań, niedawno wygrali też rywalizację o Natana Dzięgielewskiego, o którego miała zabiegać również Lechia Gdańsk.

Odpowiednia reakcja

Świetną formę na rynku transferowym uzupełnia także imponująca postawa na boisku. Arka po dwóch pierwszych kolejkach ligowych zajmowała fotel lidera I ligi. Wygrała 1:0 z Odrą Opole i 4:0 ze Stalą Rzeszów. W drugim z tych spotkań hat-trickiem popisał się Vladislavs Gutkovskis, który po spadku klubu z Ekstraklasy mógł odejść z zespołu, ale ostatecznie zgodził się na walkę o powrót do polskiej elity. Łotysz odważnie zapowiada, że chcę zostać królem strzelców i wprowadzić Żółto-Niebieskich z powrotem do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Kto odpowiada za tak imponujący początek sezonu w wykonaniu Arki? Jednym z architektów tak udanej inauguracji jest z pewnością Tomasz Wichniarek. Na początku maja został ogłoszony nowym dyrektorem sportowym klubu. Miał więc sporo czasu, aby przygotować się na ewentualny spadek i wypracować strategię, która pozwoli rozpocząć nowy sezon lepiej niż inni.

Dyrektor sportowy zdał egzamin

– Nie lubię oceniać transferów po tak krótkim czasie, ale uważam, że zrobiliśmy kawał dobrej roboty. Cały zespół pracował nad tym, aby szybko po spadku z Ekstraklasy zbudować silny zespół. Do drużyny dołączyli oczywiście nowi zawodnicy, ale są też tacy, z którymi negocjowaliśmy przedłużenie umowy, na przykład Vladislavs Gutkovskis czy Serafin Szota. Nie były to łatwe rozmowy. Do tego pozyskaliśmy kilku doświadczonych graczy, takich jak Dominik Kun, Maciej Ambrosiewicz czy Bartłomiej Pawłowski. To duża wartość dodana. Całość uzupełniają młodzi piłkarze, przede wszystkim Filip Waluś, Kuba Solecki i Michał Milewski. Mamy dobry balans – mówi dla “Kanału Sportowego”.

– Trudne były negocjacje z Gutkovskisem, one trochę się przeciągały, bo nasz piłkarz zastanawiał się, czy Arka zbuduje drużynę, która będzie w stanie walczyć o awans do Ekstraklasy. Transfer Ambrosiewicza też nie był łatwy. W tym przypadku musieliśmy dogadać wiele szczegółów z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. Nie ukrywam, że było to spore wyzwanie, żeby wyciągnąć go tak naprawdę z zespołu naszego ligowego rywala – dodaje.

Przede wszystkim Polacy

Analizując transfery Arki, widać, że do drużyny dołączyło wielu Polaków. To nie przypadek. Klub chce stawiać na graczy krajowych, obcokrajowcy to ostateczność.

– Staramy się, żeby w klubie było wielu wychowanków czy zawodników z regionu. To niebagatelnie wpływa na spójność w drużynie. Chcemy też ściągać Polaków, dopiero potem w naszej hierarchii transferowej są zawodnicy zagraniczni. Zawsze chciałbym budować zespół w ten sposób, choć to trudne, skoro widzimy, że w polskich klubach obcokrajowców jest naprawdę wielu, nawet w I lidze – przyznaje Wichniarek.

Liderzy odeszli

Arka pozyskała wielu piłkarzy, ale z kilkoma gwiazdami musiała się pożegnać. Sebastian Kerk przeniósł się do Zagłębia Lubin, Kamil Jakubczyk zasilił szeregi Korony Kielce, a Oskar Kubiak dołączył do Slavii Praga. Takie ubytki trzeba było jakoś załatać, co nie było jednak łatwym zadaniem.

– Długo rozmawialiśmy z Sebastianem Kerkiem, żeby został w Gdyni. Finalnie nie byliśmy w stanie zrealizować jego oczekiwań finansowych. Odejścia Kubiaka i Jakubczyka? Z tego co wiem, są to solidne transfery z Arki, szczególnie tego pierwszego. Ja natomiast nie uczestniczyłem we wszystkich tych sprawach, więc nie mam pełnej wiedzy, ale wiem że pozwoliło to zabezpieczyć budżet na ten sezon – wspomina Wichniarek.

– Na ten moment jest prawie zamknięta. Jeśli mamy dokonać jakichś wzmocnień, musimy się też pożegnać z pewnymi zawodnikami. Mam tu na myśli graczy, którzy nie mogą liczyć na regularną grę, nie są to zawodnicy kluczowi. Myślimy natomiast nad pozyskaniem jeszcze jednego obrońcy. Potencjał w środku pola, na skrzydłach i w ataku jest całkiem spory – kontynuuje dyrektor sportowy Arki.

Duże wyzwanie przed nowym trenerem

Nie można też zapomnieć, że w Arce między sezonami zmienił się również trener. Podziękowano Dariuszowi Banasikowi, który nie zdołał utrzymać zespołu w Ekstraklasie. Do Gdyni sprowadził się za to Marek Jarolim. 42-latek z Czech zdecydował się na pierwsze w karierze wyzwanie zagraniczne. Wcześniej prowadził m.in. Karvinę czy młodzieżowe zespoły Slavii Praga. W sezonie 2025-26 wygrał nawet krajowy puchar. Teraz może dopisać kolejny sukces w swoim CV – oczywiście, jeśli awansuje z Arką do Ekstraklasy.

– Trener Marek Jarolim chce zarządzać pozytywnie kadrą zespołu, ma ofensywne spojrzenie na futbol. Wprowadził proste zasady, daje też pewną swobodę i wolność swoim podopiecznym na boisku. Na ten moment wygląda to bardzo dobrze – opisuje Wichniarek.

– Arka w tym sezonie walczy o awans do Ekstraklasy. Budowaliśmy też zespół pod taki cel. Cieszymy się, że rozpoczęliśmy ligę w ten sposob, bo to zawsze napędza drużynę, daje optymizm przed kolejnymi spotkaniami. Kandydatów do awansu jest jednak sporo. Zawsze jest trudno zdobyć tę przepustkę do elity. Spójrzmy na Wisłę Kraków – spędziła kilka lat na zapleczu Ekstraklasy i potrzebowała trochę czasu, żeby wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej. I liga to rozgrywki trudne, nie jest łatwo wywalczyć awans – dodaje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600
2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo