Oto największe talenty według Leo Messiego. Czy znowu totalnie się pomyli?
Xinhua / PressFocus
Leo Messi wskazał 10 nazwisk, które mają być częścią kolejnej futbolowej generacji. Gdy 11 lat temu zrobił podobny ranking, nie okazał się być najlepszym prorokiem…
Leo Messi wytypował największe talenty na świecie
Nie da się ukryć, że era Leo Messiego i Cristiano Ronaldo powoli przemija. O ile ten drugi w ostatnim czasie bardziej skupiony jest na wewnętrznych waśniach w reprezentacji Portugalii i doczołgiwaniu się do zdobycia 1000 bramek w 36. lidze świata, plasującej się o 20 pozycji za polską Ekstraklasa, to pierwszy z nich dobija do brzegu piłkarskiej kariery w jakkolwiek eleganckim stylu. Z jednej strony też gra w kraju, których chętniej przyjmuje się gotowe do odcinania kuponów przebrzmiałe gwiazdy niż obiecujące talenty, lecz nie tak dawno temu był blisko wygrania drugiego mundialu z rzędu. Krótko potem zakończył jednak karierę reprezentacyjną, a za jakiś czas przyjdzie pewnie czas na definitywne odwieszenie butów na kołek.
Przed przejściem na piłkarską emeryturę, Messi wziął udział w hitowej kampanii Adidasa o nazwie “Messi +10”. Argentyńczyk miał jedno zadanie – wskazać 10 zawodników z 10 różnych krajów, którzy jego zdaniem będą częścią następnej futbolowej generacji. Lista wygląda następująco – warto jednak zaznaczyć, że znajdują się na niej zarówno piłkarze, jak i piłkarki.
- Tomás Aranda (Argetyna, Boca Juniors)
- Can Uzun (Turcja, Eintracht Frankfurt)
- Gilberto Mora (Mekysk, Club Tijuana)
- Max Dowman (Anglia, Arsenal)
- Zavier Gozo (USA, Crystal Palace)
- Jesús Rodríguez (Hiszpania, Como)
- Kees Smit (Holandia, AZ Alkmaar)
- Chloe Sarwie (Anglia, Chelsea)
- Giovanna Waksman (Brazylia, OL Lyonnes)
- Lotta Wrede (Niemcy, Hamburger SV)
Tomás Aranda
To jedyny Argentyńczyk w tym zestawieniu. Publicystycznie można stwierdzić, że Messi widzi w nim swojego bezpośredniego następcę – kogoś, kto przez następne kilkanaście lat ma prowadzić reprezentację Albicelestes ku chwale i kolejnym sukcesom. Obecnie 19-latek występuje w Boca Juniors, ale nikt się nie zdziwi, jeśli za jakiś czas stanie się bohaterem jakiegoś interesującego transferu, zapewne do Europy. Na jego korzyść na pewno działa uniwersalność – mimo że nominalnie występuje jako “dziesiątka”, może też z powodzeniem grać niżej lub nawet zająć miejsce na skrzydle.
Can Uzun
Kolejny ofensywny pomocnik, tym razem bliższy europejskiej piłce. Urodził się w Regensburgu, od małego gra dla niemieckich klubów, ale deklaruje narodowość turecką. W pierwszej drużynie Gwiazd Półksiężyca rozegrał już 10 meczów, pojechał z nią nawet na ostatnie mistrzostwa świata. Dwa lata temu natomiast Eintracht Frankfurt wyciągnął go z 1.FC Nuremberg za skromne 13 milionów euro. Skromne, bo obecnie jest wyceniany na 45 milionów. Zresztą już w ostatnich miesiącach był łączony m.in. z kilkoma włoskimi gigantami. Czy 20-latek ma szansę wraz z Ardą Gulerem wnieść turecki futbol na zupełnie inny poziom?
Gilberto Mora
Nadzieja meksykańskiej piłki. Podobnie jak Aranda, nie zawitał jeszcze nigdy do Europy. Kolejny w tym zestawieniu ofensywny pomocnik – czy to pozycja przyszłości? – jest wychowankiem ekipy o nazwie Club Tijuana. Z Uzunem natomiast łączy go fakt, że ma już pewne doświadczenie kadrze narodowej – również wystąpił na ostatnich mistrzostwach świata. Co ciekawe, nazwisko “Mora” może w kolejnych latach mieć niezłe przedstawicielstwo na futbolowym szczycie. Tak nazywa się również Rodrigo, Portugalczyk, który niedawno przeniósł się z FC Porto do AS Romy. Według wielu osób, też drzemie w nim olbrzymi potencjał.
Max Dowman
Być może najbardziej znany zawodnik w tym zestawieniu. W wieku 15 lat został najmłodszym uczestnikiem Ligi Mistrzów w historii. Podobnie jak jego poprzednicy występuje głównie jako “dziesiątka”, choć może też grać na skrzydle. Cieszy się zaufaniem trenera Mikela Artety, choć jest wprowadzany powoli. W tym sezonie rozegrał dopiero pięć spotkań, często łapał pojedyncze minuty. Jak widać, w Arsenalu trzeba zasłużyć na swoją szansę w pierwszej drużynie.
Zavier Gozo
Następny gracz z Premier League. Tym razem to pełnoprawny skrzydłowy. Tego lata zamienił amerykańskie Real Salt Lake na Crystal Palace. W angielskiej ekstraklasie jeszcze się nie nagrał, bo na razie zanotował w niej raptem 28 minut. W kadrze USA też do tej pory zaliczył tylko jeden występ. Mimo wszystko Messi stwierdził, że umieści go w swoim gronie wybranych. A może to skauci z Adidasa forsowali wybór Gozo?
Jesús Rodríguez
Nie trzeba włączać Como, żeby podziwiać tylko Nico Paza. Nowym celem widzów może być też Jesús Rodríguez. W poprzednim sezonie Serie A Hiszpan zdobył dwie bramki i zanotował 9 asyst w 31 meczach ligowych. Początek obecnych rozgrywek ma zdecydowanie mniej okazały, na razie nie brał udziału w żadnej akcji bramkowej ekipy Cesca Fabregasa. Niewykluczone jednak, że właśnie rodzi się przyszła gwiazda reprezentacji Hiszpanii.
Kees Smit
Na razie gra w AZ Alkmaar, ale od kilku miesięcy łączy się go poważnie z FC Barceloną. 20-latek postrzegany jest jako nieco młodsza, holenderska wersja Pedriego. Jeśli Duma Katalonii będzie chciała znaleźć gracza o podobnej charakterystyce co hiszpański pomocnik, powinna udać się właśnie do Eredivisie. Co ciekawe, ugruntowana pozycja w klubie i medialne plotki o zasileniu giganta nie przełożyły się jednak na występy Smita w reprezentacji. Do tej pory rozegrał w jej barwach tylko jedno spotkanie.
Chloe Sarwie
Zawodniczka Chelsea nie jest ani skrzydłową, ani pomocniczką, ani napastniczką. To jedyna w zestawieniu piłkarka występująca w obronie. 17-latka występuje na boku defensywy, choć wcześniej zdarzało jej się zajmować też inne pozycje. Co ciekawe, rodzina Sarwie kibicuje Arsenalowi, ale ją los zaprowadził na Stamford Bridge. Warto dodać, że sama przyznała, iż w dzieciństwie nie interesowała się piłką nożną, więcej zaangażowania wkładała w balet. Dopiero bieganie z piłką po parku sprawiło, że zobaczyła w futbolu to „coś”.
Giovanna Waksman
Gra w jednym z najlepszych klubów w Europie, jako 15-latka podpisała kontrakt z Adidasem, a rok później znalazła się w gronie najbardziej utalentowanych piłkarek młodego pokolenia na świecie. Nic dziwnego – ojciec Giovanny, Renato Costa, sam był piłkarzem, choć akurat nie zrobił zbyt wielkiej kariery. Jego córka ma ku temu zdecydowanie większe szanse. Warto wspomnieć jeszcze o osobie Johna Textora, który jako właściciel Botafogo zaprosił Waksman, żeby trenowała w akademii na Florydzie, a następnie przeniosła się do żeńskiej drużyny Lyonu. Francuski klub swego czasu również był zarządzany przez Textora.
Lotta Wrede
Ostatnia w tym zestawieniu to 18-letnia uniwersalna zawodniczka, która może wystepować zarówno w linii pomocy, jak i wyżej, pełniąc więcej funkcji ofensywnych. Wrede aktualnie broni barw Hamburgera SV, choć kilka miesięcy temu było głośno o jej potencjalnym hitowym transferze do FC Barcelony. “Mundo Deportivo” pisało nawet, że Niemka pojawiła się na obiektach treningowych Dumy Katalonii. Ostatecznie w lipcu przedłużyła kontrakt z HSV. Barca nie zamierza się jednak poddawać i ma nadal monitorować postępy piłkarki.
Raz się pomylił
Co ciekawe, Messi już w 2015 roku wziął udział w podobnej akcji. Na jego “dyszkę” złożyli się Timo Werner, Kenedy, Maxwel Cornet, Jeremie Boga, James Wilson, Gyasi Zardes, Accursio Bentivegna, Aleksiej Miranczuk, Rony Lopes oraz Khiry Shelton. Niektórzy z nich zaznaczyli swoją obecność w europejskim futbolu, o innym ślad zaginął. Accursio Bentivegna na przykład gra obecnie w Serie C, a Rony Lopes tego lata trafił do… Motoru Lublin.
Jak widać, oko mistrza nie zawsze potrafi dostrzec zdolnego rzemieślnika. Oczywiście to pewnego rodzaju uproszczenie, bo w innej edycji tej inicjatywy Messi wyróżnił choćby Lamine’a Yamala czy Nico Paza. Pytanie pozostaje inne: czy “namaszczenie” przez boga futbolu dla wyżej wymienionych zawodników będzie błogosławieństwem, oznaczającym m.in. wzrost popularności, tak ważny w dzisiejszych czasach, czy okaże się raczej niedźwiedzią przysługą.

















