Iwo Baraniewski idzie jak burza! Kolejny rywal zmiażdżony [WIDEO]
Polsat Sport
Iwo Baraniewski się nie zatrzymuje. W nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego Polak pokonał Juniora Tafę podczas gali UFC Fight Night 278 w Las Vegas. Walka trwała zaledwie 85 sekund.
Iwo Baraniewski nie dał szans Juniorowi Tafie
Iwo Baraniewski (9-0) zaczął karierę w UFC od efektownych zwycięstw w starciach z Ibo Aslanem i Austenem Lanem. 7 czerwca „Rudy” miał mierzyć się z Billym Elekaną. Amerykanin musiał jednak zrezygnować z walki ze względu na kontuzję. Zamiast niego do oktagonu wszedł Junior Tafa z Australii, który miał na swoim koncie trzy wygrane i pięć porażek w UFC.
Na początku walki Baraniewski poczęstował rywala niskim kopnięciem. Następnie przeszedł do klinczu, by po chwili wrócić do low kicków. Widać było, że Tafa ma coraz większe problemy z utrzymaniem równowagi. Po kolejnym kopnięciu w łydkę padł na matę. Baraniewski zasypał Australijczyka serią ciosów w parterze. Po 85 sekundach zmusił sędziego do przerwania pojedynku.
Wschodząca gwiazda wagi półciężkiej wciąż jest niepokonana w UFC. Co więcej, Baraniewski zakończył każdy ze swoich trzech pojedynków przed czasem. Otrzymał też kolejny bonus od organizacji prowadzonej przez Danę White’a. Na jego konto trafiło aż 100 tysięcy dolarów za występ wieczoru. Łącznie zainkasował już ćwierć miliona dolarów. W nocy z soboty na niedzielę wysłał jasny sygnał federacji. Wszystko wskazuje na to, że czas na starcie z rywalem z wyższej półki.
Czytaj też: McGregor znów w głównej roli! Ta walka może rozbić bank!
















