Argentyńczycy nie chcą grać w Anglii. Oto główny powód!
ICON SPORT/NEWSPIX.PL
Wschodzące gwiazdy z Argentyny coraz chętniej rezygnują z transferów do Premier League przez narastającą wrogość angielskich kibiców po kontrowersyjnym półfinale mundialu. Napięta atmosfera sprawia, że eksperci zamiast gry na Wyspach sugerują młodym talentom kierunek hiszpański, włoski lub portugalski.
Strach przed transferem na Wyspy
Wschodzące gwiazdy argentyńskiego futbolu mają coraz większe wątpliwości dotyczące przenosin do Premier League. Jak podaje „Daily Mail”, powodem jest narastająca niechęć i ataki ze strony angielskich kibiców, będące pokłosiem kontrowersyjnego zwycięstwa Albicelestes nad reprezentacją Anglii w półfinale mistrzostw świata. W pierwszych tygodniach nowego sezonu na celowniku fanów znaleźli się już tacy zawodnicy jak Enzo Fernandez, Lisandro Martinez oraz Valentin Barco.
Choć angielskie kluby intensywnie skautują rynek południowoamerykański, starając się pozyskać talenty takie jak Tomas Aranda, Leonel Flores czy Tobias Andrada, eksperci ds. rekrutacji sugerują zmianę kierunku. Ich zdaniem młodzi zawodnicy mogą być obecnie zachęcani do wybierania lig w Hiszpanii, Portugalii lub we Włoszech, dopóki atmosfera w Anglii pozostanie tak napięta.
O ile doświadczeni reprezentanci Argentyny potrafią radzić sobie z presją, o tyle dla nastolatków adaptacja do nowej kultury przy jednoczesnej wrogości trybun może być wyzwaniem ponad siły. Napięcie potęgują wspomnienia z mundialu: prowokacyjne celebracje Enzo Fernandeza, który przeniósł się z Chelsea do Manchesteru City, oraz zachowanie Valentina Barco, którego po końcowym gwizdku uderzył w tył głowy Jude Bellingham. Dodatkowym czynnikiem zapalnym był gest Lisandro Martineza, który zaprezentował transparent z napisem „Las Malvinas son Argentinas” (Falklandy/Malwiny są argentyńskie), co poskutkowało nałożeniem na argentyńską federację kary w wysokości 237 tysięcy funtów przez FIFA.


















