Kpina! Verhoeven przegrał z Usykiem i jest w czołowej „10” na świecie w wadze ciężkiej
fot. Mark Robinson/Matchroom Boxing
Boks zawodowy to biznes i właśnie mamy na to kolejny dowód. Rico Verhoeven znalazł się na wysokim miejscu w najnowszym rankingu federacji WBC w wadze ciężkiej.
To brzmi jak żart, ale żartem nie jest. Rico oficjalnie dołączył do ścisłej elity królewskiej kategorii. W najnowszym rankingu federacji WBC zawodnik ten został sklasyfikowany na 8. miejscu wśród pretendentów do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej. Decyzja ta jest bezpośrednim następstwem jego znakomitej postawy w majowym pojedynku z Usykiem, w którym Verhoeven, mimo skromnego bokserskiego rekordu, zmusił czempiona do najwyższego wysiłku.
Rico wyżej od takich pięściarzy jak Ajagba, Bakole czy Riakporhe
Starcie w Egipcie, które odbyło się 23 maja, miało być dla Usyka rutynową przeprawą, jednak Verhoeven zaskoczył świat boksu. Holender, stosując niekonwencjonalny i trudny do rozczytania styl, przeważał w pierwszej połowie walki, wygrywając kilka rund. Ukraiński mistrz zdołał odwrócić losy pojedynku i doprowadzić do kontrowersyjnego przerwania w 11. odsłonie, ale determinacja Holendra przekonała szefów federacji WBC do przyznania mu wysokiej lokaty.
Wyjątkowa motywacja Joshuy. Walczy dla rodzin zmarłych przyjaciół, wzruszające słowa
Tym samym Verhoeven, który stoczył zaledwie dwa pojedynki (ale pierwszy 12 lat temu), w najnowszym zestawieniu wyprzedza takich pięściarzy jak Efe Ajagba, Richard Riakporhe, Martin Bakole czy Bakhodir Jalolov…
Mimo wysokiej pozycji Verhoevena i głosów domagających się rewanżu, federacja WBC zarządziła, że kolejnym rywalem Usyka musi być Agit Kabayel. Strony mają 30 dni na uzgodnienie warunków kontraktu pod groźbą odebrania pasa Ukraińcowi.
Krwawe wojny z Materlą i starcie z „Pudzianem”, czyli pamiętne walki Jay Silvy

















