Krzysztof „Diablo” Włodarczyk leżał, ale wstał i pokonał Marcina Sianosa [WIDEO]
Włodarczyk pokonał Sianosa w walce wieczoru gali Babilona MMA FOT. screen z Polsatu Sportu Fight
Fajerwerków nie było, ale po wyrównanej walce Krzysztof Włodarczyk pokonał Marcina Sianosa podczas walki wieczoru gali Babilon MMA.
Marcin „Thanos” Sianos był przez lata przeciętnym zawodnikiem MMA, ale ostatnio nabrał wiatru w żagle. Mierzący 193 cm i ważący niemal 130 kg gigant nigdy nie bił się w KSW, jednak ostatnio dobrze sobie radzi w Babilon MMA, gdzie pokonał m.in. doświadczonego Przemysława Mysialę. Sławę zyskał także dzięki walkom na galach FAME, gdzie pokonał znacznie mniejszego, ale świetnego stójkowicza – Michała „Matrixa” Królika.
Dzięki tym walkom dostąpił zaszczytu walki z Krzysztofem „Diablo” Włodarczykiem, były mistrzem świata w boksie. W pojedynku pięściarskim Sianos nie miałby żadnych szans z weteranem, ale w sobotę rywalizowali w małych rękawicach do MMA, co miało nieco wyrównać szansę, choć ważący 100 kg „Diablo” i tak był wyraźnym faworytem.
Włodarczyk wygrał, ale fajerwerków nie było
Sianos był aktywny i chciał wywierać presję, ale trudno było mu czysto trafiać Włodarczyka. I choć zawodnik MMA dobrze pracował w klinczu, unikając zabójczego lewego sierpowego „Diablo”, to zrobił za mało, aby wygrać. Przynajmniej według sędziów, którzy po trzy rundowym pojedynku ogłosili wygraną Włodarczyka. Pięściarz w trzeciej rundzie zaczął przeważać, a Sianos zwalniać.
Co ciekawe w trakcie walki Sianos dwukrotnie powalił zapaśniczo rywala, ale nie było w tym nadmiernej agresji, a sędzia ringowy nie odjął mu za to punktów, tylko uznał, że było to w ferworze walki.
– Wolałbym walczyć w rękawicach bokserskich w 10, czy nawet 8, bo jednak jego ręce sporo ważą. Chwila nieuwagi i możesz leżeć. (…) Serdecznie zapraszam na walkę Tomasza Adamka w rękawicach 10 uncjowych – mówił po ostatnim gongu Włodarczyk.

















