Piłkarz Radomiaka wyszedł z siebie! Niewiarygodne, co zrobił Camara [WIDEO]
C+
Pogoń Szczecin pokonała Radomiaka Radom 4:3 po pełnym emocji spotkaniu, w którym dwie bramki zdobył Kamil Grosicki. Rywalizacja zakończyła się masową szarpaniną i czerwoną kartką dla Ibrahima Camary, co doprowadziło do przedłużenia meczu o ponad 20 minut.
Niespokojna końcówka meczu w Szczecinie
Pogoń Szczecin pokonała Radomiaka Radom 4:3 w spotkaniu pełnym zwrotów akcji, jednak sportowa rywalizacja została przyćmiona przez wydarzenia z końcówki meczu. Choć przyjezdni dwukrotnie obejmowali prowadzenie, gospodarze zdołali odwrócić losy pojedynku m.in. dzięki dwóm trafieniom Kamila Grosickiego. W 85. minucie Ibrahima Camara skierował piłkę do siatki, co mogło dać gościom wyrównanie, lecz gol nie został uznany. Arbiter Bartosz Frankowski po analizie wideo dopatrzył się wcześniejszego faulu strzelca na Dimitrisie Keramitsisie.
Chaos na murawie i czerwona kartka
Weryfikacja sytuacji przy monitorze VAR stała się zarzewiem ogromnego zamieszania. W czasie, gdy sędzia sprawdzał powtórkę, Alessandro Riccio z Pogoni próbował zabrać piłkę ustawioną na środku boiska. Wywołało to agresywną reakcję Camary, który kopnął rywala. Po obejrzeniu tego incydentu arbiter ukarał zawodnika Radomiaka czerwoną kartką, co doprowadziło do masowej szarpaniny między osobami znajdującymi się w strefach technicznych obu zespołów.
W trakcie przepychanek na murawę upadł Darko Czurlinow. Camara miał szarpnąć piłkarza Pogoni za włosy i doprowadzić do jego upadku. W wydarzenia zaangażował się również dyrektor zarządzający szczecińskiego klubu, Tan Kesler, który ostatecznie został zmuszony przez arbitra do opuszczenia okolic boiska. Przez liczne incydenty i przerwy w grze druga połowa rywalizacji została przedłużona o ponad 20 minut.

















