Golański ujawnił kulisy. Tak Korona pożegnała Zielińskiego
Szymon Spiradek / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Korona Kielce po porażce z Lechem Poznań zwolniła Jacka Zielińskiego i zatrudniła w jego miejsce Roberta Kolendowicza. Paweł Golański na naszej antenie ujawnił kulisy rozstania ze szkoleniowcem. Decyzja była podjęta przed poniedziałkowym spotkaniem.
Korona Kielce ma duże aspiracje po rekordowym letnim okienku i pozyskaniu takich zawodników, jak Camilo Mena, Patrik Hellebrand, Ariel Mosór czy Michael Ameyaw. Do tej pory wyniki nie były jednak najlepsze, a po wysokiej porażce z Lechem Poznań zadecydowano o zwolnieniu Jacka Zielińskiego. Jego miejsce zajął Robert Kolendowicz, który w sobotę debiutuje na ławce trenerskiej przeciwko GKS-owi Katowice.
Rozstanie z Zielińskim z pewnością nie było łatwą decyzją – to przecież trener, który w minionym sezonie utrzymał Koronę, choć sytuacja była napięta. Klub uznał natomiast, że drużyna nie rozwija się w odpowiednim kierunku, dlatego zmiana okazała się niezbędna.
Zobacz również: Dlatego Korona zatrudniła Roberta Kolendowicza. Golański wszystko wyjaśnił
Paweł Golański ujawnia kulisy tego, co działo się w gabinetach. Przyznaje, że Zieliński był szanowany w szatni oraz wśród władz klubu. Decyzja o jego zwolnieniu zapadła jeszcze przed poniedziałkowym spotkaniem z trenerem.
– Zaczęliśmy od tego, że w poniedziałek spotkaliśmy się z Jackiem i po prostu powiedzieliśmy o decyzji, która zapadła, jeżeli chodzi o jego osobę. Później zaczęły się te wszystkie rozmowy z Robertem i bardzo mocno do tego się zaangażowaliśmy, natomiast samo pożegnanie Jacka z zespołem oczywiście się odbyło, był w szatni, piłkarze też mu podziękowali, wszyscy pracownicy mu podziękowali, bo tak jak mówimy, jednak to było ponad dwa lata współpracy w klubie, gdzie Jacek był bardzo mocno szanowany i to się na pewno też nie zmieni – podsumował dyrektor sportowy Korony na naszej antenie.
Zobacz również: Latem wydali miliony, a co zimą? Korona Kielce podjęła decyzję


















