Trener nie pojawił się na konferencji po sensacji w Pucharze Polski. Potem wydarzyło się to! [WIDEO]
Ireneusz Wnuk / PressFocus/NEWSPIX.PL
Trener Górnika Łęczna, Jurij Szatałow, nie pojawił się na konferencji prasowej po meczu z GKS-em Katowice (1:0). Jak przyznał asystent uznanego szkoleniowca, gdy drużyna wygrywa, z dziennikarzami spotykają się inni członkowie sztabu.
Górnik Łęczna wyrzucił GKS Katowice za burtę Pucharu Polski
Górnik Łęczna sprawił być może największą niespodziankę w 1/16 finału Pucharu Polski. Drugoligowiec pokonał 1:0 GKS Katowice. Ekstraklasowicz przegrał po trafieniu Dawida Tkacza. Po zakończeniu spotkania trener Zielono-Czarnych był jednak daleki od spijania śmietanki. Na konferencję prasową wysłał swojego asystenta, Luiza Mołodeckiego.
Czytaj też: GKS Katowice za burtą Pucharu Polski! Drugoligowiec sprawił sensację [WIDEO]
Trener promuje swój sztab po zwycięstwach. Daje nam możliwość przychodzenia na konferencje. Po porażkach sam bierze za to odpowiedzialność
powiedział.
Po chwili dziennikarz dopytał, czy w tym sezonie Jurij Szatałow pojawi się jeszcze na konferencji. Mołodecki zawadiacko odpowiedział, że „prawdopodobnie nie”. To by oznaczało, że do końca rozgrywek Zielono-Czarni będą już tylko wygrywać, a jedynym dylematem trenera będzie, kogo wysłać na spotkanie z dziennikarzami.
Walka o awans na zaplecze Ekstraklasy
W tabeli II ligi, gdzie Górnik występuje na co dzień, drużyna zajmuje trzecie miejsce. Goni drugi GKS Tychy oraz pierwszy Znicz Pruszków, do którego traci aż dziewięć „oczek”. W kolejnej serii gier podopieczni Jurija Szatałowa zmierzą się u siebie właśnie z liderem rozgrywek. Czy po tym spotkaniu na konferencji prasowej znowu zabraknie doświadczonego szkoleniowca?
Czytaj też: Górak mówi wprost po odpadnięciu GKS-u Katowice z Pucharu Polski! „To niepokoi”

















