OFICJALNIE: Głośny transfer Arsenalu. 75 mln za gwiazdę ligowego rywala
ZUMA/NEWSPIX.PL
Kanonierzy oficjalnie wzmacniają środek pola, sprowadzając Bruno Guimaraesa z Newcastle United za 75 milionów funtów. 48-krotny reprezentant Brazylii podpisał na Emirates Stadium czteroletni kontrakt i ma stać się nowym liderem drugiej linii w układance Mikela Artety.
Wielki transfer na Emirates Stadium
Arsenal FC oficjalnie potwierdził pozyskanie Bruno Guimaraesa z Newcastle United. 48-krotny reprezentant Brazylii podpisał z londyńskim klubem czteroletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok. Kwota transakcji za 28-letniego pomocnika wyniosła 75 mln funtów. Nowy nabytek „Kanonierów” będzie występował w zespole ze stolicy Anglii z numerem 39 na koszulce.
– Jesteśmy zachwyceni, mogąc powitać Bruno w naszym klubie. To zawodnik o świetnej mentalności i ogromnej jakości, który wniesie silne przywództwo do naszego zespołu – przyznał dyrektor sportowy Arsenalu, Andrea Berta, cytowany przez oficjalną stronę klubu.
Czytaj także: Były piłkarz Śląska zaimponował Diego Simeone. Tego się nikt nie spodziewał!
Kluczowe wzmocnienie środka pola
Brazylijski pomocnik spędził na St James’ Park cztery i pół roku, w trakcie których rozegrał blisko 200 spotkań. W barwach Newcastle United wywalczył awans do Ligi Mistrzów oraz sięgnął po Carabao Cup w 2025 roku. Jego profil idealnie wpisuje się w potrzeby taktyczne zespołu prowadzonego przez Mikela Artetę.
– Bruno może grać jako defensywny pomocnik. Łączy jakość z intensywnością. Pozwoli Mikelowi Artecie na dalsze rozwijanie naszego stylu gry i zwiększy rywalizację wewnątrz drużyny – dodał Andrea Berta.
Sam zawodnik opublikował w mediach społecznościowych poruszający wpis skierowany do sympatyków i pracowników swojego dotychczasowego klubu. „Serdeczne dzięki dla kibiców, Eddiego Howe’a i jego sztabu, wszystkich piłkarzy, dyrektorów, właścicieli oraz każdego pracownika za okres pełen szczęścia i osiągnięć. Pięknie było przeżyć z Wami wszystkimi te prawie pięć lat” – napisał Bruno Guimaraes na Instagramie.
Czytaj także: Najpierw Araujo, a teraz także obrońca Realu Madryt?! Liverpool idzie na całość

















