Urban zaskoczony krytyką. „Myślałem sobie, co tu jest grane?”
Mikolaj Barbanell / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Reprezentacja Polski podczas ostatniego zgrupowania przegrała z Ukrainą i zremisowała z Nigerią. Jan Urban nie ukrywał zaskoczenia krytyką, jaka spadła na niego po meczach towarzyskich.
Urban nie rozumie krytyki po meczach z Ukrainą i Nigerią
Reprezentacja Polski przegrała baraże ze Szwecją i nie dostała się na mistrzostwa świata. Podczas czerwcowego zgrupowania rozegrała więc dwa mecze towarzyskie. Był to trudny czas dla Biało-Czerwonych i Jana Urbana, na którego spadła bardzo duża fala krytyki. Jego zespół najpierw przegrał z Ukrainą (0:2), a potem zremisował z Nigerią (2:2), rozgrywając przy tym dwa przeciętne spotkania.
W tych meczach szanse otrzymali debiutancki, choć trzon kadry pozostawał ten sam. Urban po czasie wspomina to zgrupowanie oraz medialne zamieszanie, jakie pojawiło się w jego trakcie. Uważa, że krytyka była zdecydowanie przesadzona – dla kadry był to czas eksperymentów i testowania zawodników, którzy wcześniej nie grali. Selekcjoner nie przykładał szczególnej uwagi do wyników.
Byłem zaskoczony taką krytyką po meczach sparingowych. Myślałem sobie, co tu jest grane? Przecież było robionych dużo zmian i to robi wiele reprezentacji. A tu jednak okazuje się, że ważny był wynik. Robiąc tyle zmian musisz mieć w głowie, że wyniku może nie być. Dla mnie to normalne
wspomina selekcjoner reprezentacji Polski dla TVP Sport.
Reprezentacja Polski wkrótce rozpocznie dłuższe zgrupowanie, podczas którego zagra cztery mecze w Lidze Narodów. Kibice oczekują więcej debiutów w zespole. Jan Urban w piątek ogłosi powołania.

















