Urban broni Żukowskiego po porażce. „Nie można mieć do niego żadnych pretensji”
Mikolaj Barbanell / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Mateusz Żukowski nie wykorzystał nieobecności Roberta Lewandowskiego do zdobycia pierwszej bramki w reprezentacji Polski, a jego występ przeciwko Bośni i Hercegowinie spotkał się z krytyką. Jan Urban nie zamierza jednak obwiniać napastnika za porażkę 0:1.
Reprezentacja Polski przegrała w poniedziałkowy wieczór na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną 0:1. Jan Urban jeszcze przed meczem zapowiadał, że pod nieobecność zawieszonego Roberta Lewandowskiego szansę powinien dostać Mateusz Żukowski. Nie był to jednak dobry występ napastnika Magdeburga. W mediach pojawiła się krytyka, natomiast Jan Urban stanął w obronie swojego podopiecznego, chwaląc jego zaangażowanie.
Urban: Nie można mieć do niego żadnych pretensji
Urban oczywiście nie uważa, że Żukowski rozegrał świetne spotkanie, natomiast docenia jego charakter i tłumaczy, z czego wynikały trudności.
– Starał się. Oczywiście, że się starał. Szukał swojego miejsca, próbował oddawać strzały. Jeden niecelny, drugi zablokowany, po którym mieliśmy rzut rożny. Nie można mieć do niego żadnych pretensji. Cały czas pracował.
– To jest chłopak, który zdobywa doświadczenie w naszej reprezentacji. Na pewno potrzebuje trochę więcej czasu. Dzisiaj, na tym boisku, z rosłymi obrońcami, nie było mu na pewno łatwo – podsumował selekcjoner Biało-Czerwonych.
Żukowski dostał trudne zadanie
Żukowski stanął w poniedziałek przed trudnym zadaniem zastąpienia Lewandowskiego, który kilka dni temu ustrzelił hattricka przeciwko Rumunii. Sytuacja z napastnika w polskiej kadrze nie jest komfortowa – gracz Magdeburga był jedynym nominalnym snajperem obok Lewandowskiego podczas tego zgrupowania. Jan Urban pominął przy powołaniach Karola Czubaka, a Adrian Benedyczak wypisał się z gry z powodu kontuzji.
Reprezentacja Polski po czterech kolejkach Ligi Narodów ma na koncie cztery punkty. W listopadzie zagra jeszcze ze Szwecją oraz Rumunią.


















