FIFA reaguje na skandal. Wszczyna śledztwo przeciwko Argentynie
IMAGO/NEWSPIX.PL
FIFA wszczęła oficjalne śledztwo w sprawie skandalicznego zachowania Albicelestes, którzy po przegranym finale mundialu zaatakowali reprezentantów Hiszpanii. Leandro Paredes obejrzał czerwoną kartkę za agresję wobec rywali, a w pomeczowe przepychanki zaangażowani byli również Nahuel Molina oraz trener Roberto Ayala.
Skandaliczne sceny po finale mundialu
Emocje po finale mistrzostw świata 2026 nie opadły wraz z końcowym gwizdkiem sędziego. Choć Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 po bramce Ferrana Torresa, to o samym widowisku sportowym mówi się obecnie mniej niż o skandalicznym zachowaniu dotychczasowych mistrzów świata. Jak informuje Sky Sports, FIFA podjęła już oficjalne kroki i wszczęła śledztwo w sprawie agresywnych zachowań reprezentantów Argentyny, którzy tuż po meczu zaatakowali nowych triumfatorów turnieju.
Czytaj także: Tragedia podczas fety w Hiszpanii. Nie żyje 13-latek
Agresja i czerwona kartka w obozie Argentyny
Sytuacja na murawie błyskawicznie wymknęła się spod kontroli, a brutalne zachowanie Argentyńczyków poskutkowało natychmiastowymi karami. — FIFA zamierza zbadać zachowanie reprezentacji Argentyny po końcowym gwizdku w finale mistrzostw świata. Leandro Paredes otrzymał czerwoną kartkę za brutalne zachowanie po tym, jak chwycił i popchnął hiszpańskich piłkarzy, w tym Erica Garcię i Gaviego — przekazano w raporcie dotyczącym incydentu.
Agresja nie ograniczyła się jedynie do boiskowych przepychanek, a w sprawę zamieszany jest również sztab szkoleniowy „Albicelestes”. — Nahuel Molina próbował przewrócić Rodriego, gdy pomocnik Manchesteru City świętował zwycięstwo w mistrzostwach świata, a trener Argentyny Roberto Ayala również próbował uderzyć Daniego Olmo w twarz. Argentyna jest więc przedmiotem dochodzenia w związku z tym zachowaniem po końcowym gwizdku — słyszymy w relacji Sky Sports.
Postawa Argentyńczyków wywołała ogromne oburzenie wśród ekspertów sportowych, którzy określają ich zachowanie jako zdecydowanie niepotrzebne. Na ten moment nie wiadomo, jakie będą ostateczne decyzje światowej federacji oraz czy na federację bądź poszczególnych członków drużyny zostaną nałożone dodatkowe sankcje.
Czytaj także: Ćwierćfinalista MŚ zmieni selekcjonera! To już oficjalnie


















Boiskowi bandyci!