Spektakularna remontada Realu Madryt! Szalony mecz w Rzymie
ZUMA/NEWSPIX.PL
Królewscy przez większość starcia z Romą prezentowali się dramatycznie, ale w samej końcówce odpalili turbo, odwracając losy spotkania!
Niesamowita remontada w Lidze Mistrzów
Real Madryt po raz kolejny udowodnił, że potrafi wyjść z najtrudniejszych opresji w najbardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie. Choć „Królewscy” w starciu z AS Romą przegrywali już 1:3, dzięki fenomenalnej postawie w ostatnich minutach zdołali odwrócić losy meczu i zwyciężyć 4:3. Dla madrytczyków to drugie zwycięstwo w obecnej kampanii, po wcześniejszym pokonaniu Interu Mediolan 2:1. Z kolei rzymianie, którzy na otwarcie zremisowali z Fenerbahce, mimo ambitnej postawy musieli obejść się smakiem.
Dublet Malena i dominacja rzymian
Spotkanie rozpoczęło się pechowo dla gości, ponieważ już w 17. minucie boisko z powodu urazu musiał opuścić reprezentant Francji, Manu Kone. Mimo tego osłabienia Giallorossi wyszli na prowadzenie trzy minuty później. Marten De Roon zdecydował się na uderzenie sprzed pola karnego po podaniu Matiasa Soule, a piłka po odbiciu się od pleców Donyella Malena wpadła do siatki. „Królewscy” wyrównali w 25. minucie za sprawą Kyliana Mbappe, któremu przy szybkim kontrataku pomógł rykoszet.
Druga połowa zaczęła się od banalnego błędu Viniciusa Juniora przy wyprowadzaniu piłki, gdy chciał zagrać piętką, co bezlitośnie wykorzystali goście. Błyskawiczną kontrę celnym strzałem wykończył Donyell Malen. Holenderski napastnik w 57. minucie podwyższył wynik na 3:1, kompletując dublet po precyzyjnym podaniu od Matiasa Soule. Real Madryt próbował natychmiast odpowiedzieć, jednak gra ekipy Mourinho wyglądała bardzo słabo.
Zabójczy finisz na Santiago Bernabeu
Prawdziwe emocje rozpoczęły się w 83. minucie. Po rzucie rożnym strzał głową Endricka został obroniony przez bramkarza Romy, ale do dobitki dopadł Carlos Espi, zdobywając bramkę kontaktową. Zaledwie dwie minuty później na tablicy wyników widniał już remis. Arda Guler popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem ze stałego fragmentu gry wprost na głowę Endricka, który tym razem nie dał szans bramkarzowi.
Decydujący cios padł w 90. minucie spotkania. Ponownie w roli asystenta wystąpił Guler, który posłał wymierzoną centrę z rzutu rożnego. Z bliskiej odległości do siatki trafił Antonio Ruediger, sfinalizowawszy tym samym efektowny powrót madrytczyków. Doświadczony stoper nie celebrował bramki, jako że w przeszłości reprezentował Romę. Mecz zakończył się wynikiem 4:3 na korzyść gospodarzy, co potwierdziło ich niezwykłą skuteczność w decydujących fazach spotkań.

















