To on chce strącić Pereza z fotelu prezesa Realu. Ma tylko 37 lat, nazywają go „Królem Słońca”
fot. ABACA/ZUMA/NEWSPIX.PL
Enrique Riquelme rzuca rękawicę Florentino Pérezowi i rozważa start w nadchodzących wyborach na sternika Realu Madryt. Biznesmen apeluje do obecnego szefa Los Blancos o wydłużenie terminów, by dać socios czas na spokojną debatę o przyszłości Królewskich.
Walka o fotel prezesa na Santiago Bernabéu
Enrique Riquelme, 37-letni przedsiębiorca z Alicante i prezes wykonawczy firmy Cox Energy, rozważa start w wyborach na sternika Realu Madryt. Biznesmen, znany w środowisku jako „Król Słońca”, zarządza gigantem z branży energii odnawialnej, którego wartość wycenia się na miliardy euro. Cox Energy od listopada 2024 roku jest notowane na giełdach w Hiszpanii oraz Meksyku (Biva), a w ostatnich miesiącach sfinalizowało zakup Iberdrola México za cztery miliardy dolarów. Riquelme, który spełnia wszystkie wymogi statutowe, by ubiegać się o prezydenturę Królewskich, ma ogłosić swoją ostateczną decyzję w najbliższych dniach.
Puchacz szczerze o Lewandowskim po fecie. „Odpięło mu strasznie wrotki i fajnie”
Mocna odpowiedź Florentino Péreza
Ogłoszenie przyspieszonych wyborów wywołało zdecydowaną reakcję obecnego prezesa. Podczas wtorkowej konferencji prasowej Florentino Pérez w retoryczny sposób odniósł się do swojego potencjalnego konkurenta.
– Zwołuję wybory w tym roku, aby pojawili się kandydaci. Ten pan, który rozmawia z firmami elektrycznymi i ma południowoamerykański akcent, niech wystartuje. Meksykański akcent. Mówią, że jesteśmy bardzo źli, że jesteśmy dyktaturą. Niech ten pan, o którym mówimy, wystartuje, podobnie jak wszyscy inni, którzy chcą.
„Florentino Perez jest żałosny”
Pérez w późniejszym wywiadzie dla LaSexta uciął spekulacje o ewentualnym przesunięciu terminów, twierdząc, że nie zna osobiście Riquelme.
– Ja nie znam tego pana. Kiedy ogłoszono wybory w 2001 roku, nie prosiłem o więcej czasu, wystartowałem i wygrałem. Od tego momentu socios znów czują się właścicielami klubu. Niech wystartuje, powie co chce zrobić, przedstawi swój plan. Chcę skończyć z tym zamieszaniem i żeby wróciła normalność – skomentował legendarny działacz Los Blancos.
Riquelme apeluje o dialog i spokój
W odpowiedzi na działania Péreza, Enrique Riquelme skierował do niego list opublikowany przez dziennik „Marca”. Podkreślił w nim, że madridismo potrzebuje czasu na refleksję nad przyszłością instytucji.
Arbeloa odniósł się do głośnych słów Pereza. „Tylko Real chce bronić prawa”
– Doskonale rozumiem, że każda podjęta przez niego decyzja będzie podyktowana miłością do Realu Madryt i chęcią ochrony instytucji. Właśnie ze względu na historyczne znaczenie momentu, w którym znajduje się nasz klub, pokornie uważam, że madridismo zasługuje na czas, spokój i refleksję – napisał biznesmen.

















