Szczęsny rozjechany przez media w Hiszpanii! „Absurdalny”
fot. IMAGO/NEWSPIX.PL
Wojciech Szczęsny został antybohaterem Barcelony mimo pokaźnego zwycięstwa. Polak popełnił rażący błąd i doprowadził do bramki dla przeciwnika. Hiszpańskie media mocno się po nim przejechały.
Szczęsny zawinił. Hiszpańskie media nie pozostawiły na nim suchej nitki
Barcelona w środowy wieczór rozgromiła Racing Santander 7:2 i z kompletem zwycięstwem przewodzi w tabeli La Ligi. Po takim meczu trudno mieć do kogokolwiek pretensje, natomiast swoich notowań nie poprawił Wojciech Szczęsny. Polak zameldował się na murawie w przerwie, zastępując Joana Garcię, który nabawił się drobnego urazu.
Dla Szczęsnego był to pierwszy występ w tym sezonie. Przy świetnie dysponowanym Garcii nie może liczyć na wiele, natomiast wciąż walczy z Dominikiem Livakoviciem o rolę pierwszego zmiennika. Hansi Flick postawić w środę właśnie na niego, choć na dłuższą metę ta decyzja może nie być popularna.
W 65. minucie Szczęsny popełnił rażący, wręcz dziecinny błąd. Wydaje się, że próbował oszukać napastnika Racingu Santander, ale się pogubił, a ten z łatwością wytrącił mu piłkę spod nóg i wpakował ją do siatki. Barcelonie nie sprawiło to jakichkolwiek trudności, bowiem dołożyła kolejne bramki i finalnie wygrała aż 7:2.
Trudno jednak zapomnieć o tym, co zrobił Szczęsny. Mocno oberwało mu się w hiszpańskich mediach.
„Absurdalny występ. Wszedł na boisko w przerwie z powodu kontuzji Garcii. Jego błąd przy golu jest trudny do wytłumaczenia jak na bramkarza z takim doświadczeniem. Później miał kilka dobrych interwencji, ale nie były w stanie zatrzeć złego wrażenia po tamtej pomyłce” – napisał „Sport”.
W podobnym tonie jego występ przeanalizowało „Mundo Deportivo”. Szczęsny na pewno sobie nie pomógł i będzie musiał teraz odbudować zaufanie kibiców oraz kolegów z drużyny. Flick dalej go wspiera, a po meczu sugerował, że błędy mogą przydarzyć się każdemu.

















