Szczęsny wszedł i zawalił bramkę. Flick komentuje
fot. IMAGO/NEWSPIX.PL
Wojciech Szczęsny wystąpił w środowym meczu Barcelony z Racingiem Santander. Po wejściu na boisko popełnił rażący błąd, który poskutkował golem dla przeciwnika. Hansi Flick skomentował tę sytuację.
Szczęsny się nie popisał. Flick wciąż mu ufa
Barcelona notuje fantastyczny start sezonu, a formę strzelecką potwierdziła również w środę, rozbijając Racing Santander aż 7:2. Do siatki trafiali Raphinha, Joao Cancelo, Lamine Yamal oraz Gabriel Jesus. Rywale zdobyli dwie bramki, ale w żadnym momencie nie byli blisko poziomu prezentowanego przez mistrza Hiszpanii.
Od początku drugiej połowy między słupkami stał Wojciech Szczęsny. Hansi Flick zdecydował się na tę zmianę, gdyż Joan Garcia poczuł dyskomfort, a ryzyko było niepotrzebne. Polak zaliczył tym samym pierwszy występ w nowym sezonie. Nie będzie go dobrze wspominał – w 65. minucie popełnił rażący błąd, który poskutkował trafieniem dla przeciwnika.
Szczęsny dostał podanie do nogi i kompletnie pogubił się w sytuacji. Napastnik Racingu Santander podbiegł i wytrącił mu piłkę, a ta wpadła do siatki. Wydaje się, że bramkarz Barcelony próbował go oszukać, ale zupełnie mu się to nie powiodło.
Później Szczęsny bronił już skutecznie. Barcelona dołożyła kolejne bramki i pewnie wygrała, natomiast wokół Polaka oczywiście pojawiły się wątpliwości.
O jego dyspozycję i spokój pod nieobecność Garcii zapytany został po meczu Flick. Szkoleniowiec Barcelony stanął w obronie Szczęsnego i stwierdził, że błędy zdarzają się każdemu.
Jestem spokojny o Szczęsnego, to jest nasz bramkarz. Popełnił jeden błąd, ale każdy z nas je popełnia, to normalne i się zdarza
podsumował Flick.

















