Lewandowski i co dalej? Tak wygląda hierarchia napastników w reprezentacji
Fot. Antoni Dec / Arena Akcji
Reprezentacja Polski ma przed sobą cztery spotkania w Lidze Narodów. W piątek poznamy powołania Jana Urbana na nadchodzące, dość długie zgrupowanie. W kadrze na pewno znajdzie się Robert Lewandowski. A jak wygląda dalsza hierarchia napastników? Kto jeszcze powinien otrzymać powołanie?
Robert Lewandowski wciąż w formie. Zbigniew Boniek oczekuje deklaracji
Reprezentacja Polski od wielu lat swoją siłę w ataku opiera na Robercie Lewandowskim. Kiedy snajper przenosił się do MLS, wielu kibiców zaczęło mieć poważne obawy i wątpliwości, czy 38-latek utrzyma na tyle dobry poziom, aby dalej być ważnym ogniwem kadry. Fakty są takie, że Polak regularnie strzela w USA i powinien dalej być ważnym ogniwem u Jana Urbana. Zbigniew Boniek oczekuje jednak jasnej deklaracji od reprezentanta Polski.
– Robert będzie wkrótce pewnym problemem dla reprezentacji, tak jak zawsze był problemem na przeciwników. Dzisiaj oczekuję jasnej deklaracji jak widzi swoją przyszłość, czy chce grać do czterdziestu lat. Oczekuję jasnych postanowień z prostej przyczyny: Robert jest jednym z najważniejszych ogniw tej drużyn. Wszystko kręci się wokół niego i musisz wiedzieć, że cały projekt kręci się wokół człowieka, który ma chęć, fizyczność, który piłkarsko, głową jest w centrum projektu. Natomiast jak to będzie tylko przyjechanie i wyjechanie, to może się to odbić negatywnie dla każdej ze stron. Dla mnie Robert może grać ile chce, ale chciałbym, by było to jasno powiedziane. Zaraz mamy zgrupowanie i nie wiemy jeszcze kto będzie i kto nie będzie – mówił w poniedziałkowej “Mocy Futbolu”.
– Trudno określić mi konkretną datę pożegnania się z kadrą i też myślę, że nikt nie powinien tego ode mnie wymagać i narzucać na mnie presji w tym temacie. Jestem już 18 lat w reprezentacji, oddałem jej całe serce i pewnie, gdy poczuję, że to ten moment i kadra jest przygotowana na zmianę warty, będzie mi łatwiej coś postanowić. Ale czy stanie się to za kilka miesięcy, za rok lub za dwa lata? Nie jestem w stanie powiedzieć. Po tak długim czasie w reprezentacji nie da się podjąć decyzji szybko. Nie zrobię tego, bo komuś się tak podoba. Sam zdecyduję – powiedział zaś sam Lewandowski w rozmowie z „WP SportowymiFaktami”.
Reprezentacja Polski ma problem z napastnikami?
Dziś trudno wyobrazić sobie reprezentację Polski bez Lewandowskiego. Między innymi dlatego, że inni napastnicy nie notują jakiś wielkich liczb. Może się więc okazać, że kadra ma problem w ataku.
Adam Buksa dopiero zmienił klub, przeniósł się do drugiej ligi hiszpańskiej do Majorki. Na razie nie wywalczył podstawowego składu. Krzysztof Piątek przeniósł się do Kataru, ale nie odgrywa tam wiodącej roli. Arkadiusz Milik jest w ogóle poza kadrą meczową Juventusu w Serie A.
Również postać Karola Świderskiego wzbudza szereg wątpliwości i zapytań. Mówimy o zawodniku, który trafił latem do Widzewa. Nie jest w swojej najwyższe dyspozycji. Ostatnio powiedział po meczu z Legią:
– To nie mnie oceniać, myślę, że trener to oceni i wiem, że wielu jest, nie wiem, zwolenników, żebym nie jechał, że słaby początek w Ekstraklasie i tak dalej. No nie wiem, mi się wydaje, że w reprezentacji wcale nie wyglądam najgorzej. Nie wiem, trzy mecze wcześniej ze Szwecją, gdzieś miałem udział przy pierwszej bramce, gdzie z Zielkiem zagraliśmy krótko. Zaleś strzelił, później strzeliłem gola, okej, łatwego, ale trzeba się znaleźć, strzeliłem bramkę, więc… Ja myślę, że nie gram najgorzej w reprezentacji i zobaczymy, jak trener zdecyduje. Ja jestem gotowy, jak będę, to dam tak jak zawsze z siebie 100% i mam nadzieję, że tak będzie, że znajdę się na liście powołanych, ale tak jak mówiłem, to jest decyzja trenera – mówił.
Karol Czubak a może Mariusz Stępiński. Czy ktoś z Ekstraklasy trafi do kadry?
O wiele lepsze wrażenie w Ekstraklasie od Karola Świderskiego daje chociażby Karol Czubak. Napastnik Motoru Lublin w czerwcu zadebiutował w narodowych barwach, a w tym sezonie w dalszym ciągu strzela i jest liderem swojej drużyny. W ośmiu meczach strzelił pięć bramek. Wydaje się, że jego powołanie jest czymś naturalnym.
Również dobre tygodnie ma za sobą Mariusz Stępiński. W siedmiu meczach strzelił cztery bramki. Czy to wystarczy, aby otrzymać powołanie?
Mateusz Żukowski wciąż strzela. Szansa dla Benedyczaka?
W czerwcu powołany na zgrupowanie był też Mateusz Żukowski. On wciąż strzela w barwach Magdeburga.
W kapitalnej formie jest Adrian Benedyczak. W tym sezonie w lidze tureckiej strzelił już cztery gole i zanotował asystę. W zeszłym sezonie również wiele strzelał. Łącznie w Kasipmasie, do której wypożyczono go w lutym z Parmy, a teraz wykupiono, strzelił 14 bramek w 19 meczach! Nieoficjalnie mówi się, że Urban go powoła.
Nie można wykluczyć, że Jan Urban zaskoczy jeśli chodzi o powołania napastników. Na ten moment pewniakami wydaje się tylko Lewandowski. Kto jeszcze pojawi się na zgrupowaniu? Odpowiedź poznamy w piątek 18 września.
***
Jan Urban ogłosi powołania do kadry w piątek 18 września o 9.00. Transmisja na PZPN+.

















