Wielka kontrowersja w meczu Legii z Koroną. Przybył zabrał głos
Mikolaj Barbanell / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Jarosław Przybył znalazł się w centrum uwagi podczas meczu Korona Kielce – Legia Warszawa. W rozmowie z „Canal+ Sport” sędzia wyjaśnił, dlaczego nie podyktował rzutu karnego dla ekipy Jacka Zielińskiego.
Jarosław Przybył przemówił po meczu Korona – Legia
Legia Warszawa straciła punkty po raz pierwszy w sezonie 2026/27. W meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy podopieczni Marka Papszuna zremisowali 1:1 z Koroną Kielce na terenie rywala.
Bardziej rozczarowana tym wynikiem może być ekipa gospodarzy – zwłaszcza, że pod koniec pierwszej połowy doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Po strzale Morgana Fassbendera piłka odbiła się od ręki Roberta Deziela. Mimo tego sędzia Jarosław Przybył nie wskazał na „wapno”. Nie zareagowali także sędziowie VAR.
Przybył przedstawił swój punkt widzenia w rozmowie z Canal+ Sport.
– Sytuacja była dość dynamiczna. Zawodnik oddaje strzał, z perspektywy boiska widzę, że jest bardzo bliska odległość między strzelającym a obrońcą. Piłka trafia w ciało, w rękę ułożoną naturalnie, dość blisko – tak się wydawało z perspektywy boiska. W mojej ocenie ręka nie poszerzała obrysu ciała. Wstrzymałem grę, bo piłka opuściła boisko, wyszła na rzut rożny. VAR potwierdził mi, że sytuacja została sprawdzona, zweryfikowana i rzutu karnego nie ma – powiedział.
– VAR musi stwierdzić, że sędzia popełnił oczywisty błąd. Wówczas może mnie wezwać do interpretacji zdarzenia. Jeśli VAR uznałby, że popełniłem ewidentny i oczywisty błąd, to wówczas zaprasza mnie do obejrzenia sytuacji na monitorze i wtedy ja tę sytuację analizuję – dodał.

















